Aneks kuchenny

Kuchnia jako miejsce służące do przygotowywania potraw jest niezbędnym elementem w każdym domu. Nie wyobrażamy sobie mieszkania, w którym nie mielibyśmy możliwości przygotowywania jedzenia. 
Ja także nie wyobrażałem sobie altanki, w której nie miałbym możliwości zagotowania sobie wody na kawę lub herbatę oraz prostego przygotowania sobie ciepłego posiłku. Niestety na swoich siedmiu metrach kwadratowych nie miałem możliwości wyodrębnienia osobnego pomieszczenia kuchennego. Zorganizowałem sobie jednak coś, co mi funkcjonalnie zastępuje kuchnię - wydzielone miejsce służące tylko do przygotowywania potraw. Mam regał, na którym mam zgromadzone najważniejsze sprzęty kuchenne oraz kuchenki turystyczne.
Oczywiście nie mam zbytniej możliwości przygotowania sobie wieloskładnikowych oraz skomplikowanych posiłków. O używanych przeze mnie kuchenkach już pisałem. W swojej części kuchennej altanki mogę bez problemu ugotować prostą zupę, zagotować wodę, przygotować dowolną potrawę jednogarnkową. 
Kuchnia działkowo-altankowa rządzi się zupełnie innymi prawami niż kuchnia domowa. Brak chociażby lodówki oraz ograniczona przestrzeń w znaczny sposób determinuje nasze potrawy. 
Oczywiście jeśli ktoś ma możliwość podłączenia prądu na działkę, to może kupić sobie jakąś lodówkę turystyczną. Przyznam szczerze, że swego czasu sam rozważałem zakup takiego urządzenia. Chciałem kupić lodówkę samochodowo - turystyczną na 12 V. Jednak po obliczeniach poboru prądu stwierdziłem, że to nie ma zbytnio sensu - lodówka w ciągu jednego dnia rozładowałaby mi akumulator. Odpuściłem sobie więc lodówkę. Radzę sobie doskonale bez niej. Wielodaniowe posiłki jadam w domu. Na działce naprawdę całkowicie wystarczy mi możliwość zalania sobie zupki błyskawicznej lub ugotowania prostej zupy w sezonie. Nie oszukujmy się - w warunkach polowych, na świeżym powietrzu proste potrawy, których byśmy w domu nie ruszyli, smakują jak rarytas.
Do najważniejszych i podstawowych sprzętów kuchennych zaliczam:
1. Dowolna kuchenka. Im prostsza i tańsza w eksploatacji tym lepiej. Ja upodobałem sobie kuchenki na benzynę typu Prymus. Bardzo tanie w eksploatacji (litr benzyny to naprawdę bardzo duży zapas). Mają oczywiście swoje wady. Ale o kuchenkach pisałem już szczegółowo w innych wpisach. W przyszłości planuję zakup butli gazowej 2 kg i kuchenki do niej. W sezonie będzie mi zależało po prostu na kuchence dwupalnikowej. 
2. Kredens lub coś co spełnia jego funkcję. Mam tu na myśli jakiś ragał lub półkę na której będziemy przechowywać garnki (jeden średniej wielkości wystarczy), patelnie (także nie ma potrzeby szaleć z ilością i jakością), talerze, kubki, sztućce, przyprawy oraz podstawowy zapas produktów spożywczych. 
3. Stolik z deską do krojenia, na którym będziemy przygotowywać potrawy.
4. Miejsce do mycia naczyń. W moim przypadku to po prostu metalowa miska z wodą na piecu, która pełni funkcję zlewu. 
5. Kran z wodą. Dobrym rozwiązaniem, które się u mnie sprawdziło to 10 litrowy baniak wody z kranikiem, który jest zawieszony na ścianie. 
Te, dla niektórych oczywiste, elementy w zupełności wystarczają jako wyposażenie części kuchennej altanki. Warto pamiętać, że prosty piec na paliwo stałe także będzie służyć do podgrzewania lub gotowania potraw. 
Organizując sobie warunki mieszkalne w altance, musimy pamiętać o zapasie wody pitnej. Ma to istotne znaczenie w okresie zimowym, kiedy w większości ogrodach bieżąca woda jest niedostępna. Bardzo dobrym (zapewne oczywistym) rozwiązaniem jest woda w 5 litrowych butelkach, dostępnych w sklepach za dość niskie ceny (do 2 zł w sieciowych sklepach). U mnie to podstawowy zapas wody pitnej. Wodę do celów użytkowych mam zgromadzoną w 200 litrowej beczce na zewnątrz. Beczka jest do ponad połowy wkopana w ziemię - nikt jej więc nie wyjmie i nie ukradnie. 
Planując wyposażenie altanki na tak małej powierzchni, ważne było dla mnie, by jedna rzecz spełniała w miarę możliwości kilka funkcji. Przykładowo - piec służy jednocześnie do ogrzewania oraz jako źródło ciepła do przygotowywania potraw. Nie kupujmy drogich rzeczy - nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć altanki przed kradzieżą tak jak domu. Jakiekolwiek zamknięcia się nie sprawdzą. Nie przebywamy w końcu w altance cały czas, tak jak w domu. Jesteśmy tam okresowo i "z doskoku". Drogie sprzęty i dobre zamknięcie to tylko wyzwanie i pokusa dla złodzieja. Ale o kwestiach związanych z zabezpieczeniem przed kradzieżą będzie w innym wpisie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *