Działkowa garderoba. Czy ma sens?

Jak w temacie. W tym wpisie rozważę, czy zapas ubrań w altance ma jakiś sens. Jakie to mogłyby być ubrania? Czy chodzi mi o typowe ubrania, nadające się do wyjścia między ludzi, czy raczej już takie, które byśmy mogli potraktować jako ciuchy robocze? Być może postawionymi pytaniami już zasugerowałem odpowiedź. Większość osób ma w domu ubrania, które nadają się tylko do prac domowych lub nawet do wyrzucenia. Jeśli mamy działkę – przenieśmy nasze ciuchy, które nadają się tylko do prac fizycznych właśnie do altanki. W domu nie będą nam przeszkadzać, natomiast na działce przydadzą się na pewno. Oczywiście odradzam całkowicie, by z naszej działki robić składowisko niepotrzebnych „przydasi” - niech to będzie rozsądna ilość.

Po kilka sztuk kompletów na różną pogodę. Czy to konieczne? Nie. Ale ułatwia nam pracę na działce. Na nasze RODOS jedziemy w ubraniach nadających się do wyjścia, by po drodze się nie wstydzić swojego "nietypowego"stroju. W altance się przebieramy w to co mamy na miejscu. Proponuje po kilka sztuk bluzek lub koszul na krótki rękaw, na długi rękaw, spodnie, jakaś kurtka i sweter oraz oczywiście skarpety. Ja u siebie w altance mam szafę, w której trzymam właśnie cały zestaw ubrań działkowych. Trochę mi się tego nazbierało przez kilka lat. Ale dzięki temu, że mam kilkanaście sztuk ubrań nie muszę być zbytnio ostrożny – nie istnieje pojęcie typu uważam co robię, by koszuli nie zniszczyć, nie porwać. Mogę wychodzić z założenia, że to ubranie ma mnie chronić, a nie ja muszę na swoje odzienie uważać. To naprawdę poprawia komfort pracy. Co jakiś czas zabieram te ciuchy do domu, by je wyprać . Nie muszę brać żadnych ubrań z domu, nie muszę śledzić prognoz pogody, by dopasować do niej rodzaj ubrania, a to naprawdę wygodne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *