niedziela, 12 czerwca 2016

Radio na działkę. Po prostu radio...

Jedno z pierwszych urządzeń RTV wprowadzonych na działkę.
O dziwko - działa do dzisiaj. Foto styczeń 2016. 
Być może nie każdy da się przekonać do wprowadzenia na działkę radia z dodatkowymi funkcjami. Rozumiem... Nie wszyscy chcą mieć urządzenia wielofunkcyjne. Cały czas na działkę zalecam urządzenia typu turystycznego - chociażby ze względu na rozmiary. 
Wymagania podstawowe to:
1. Małe rozmiary
2. Niska cena
3. Możliwość zawieszenia na czymś.
Pierwsze radio, które wprowadziłem do altanki było zwykłym odbiornikiem radiowym, na baterie paluszki AA. Żadnych dodatkowych funkcji nie miało. Używałem go intensywnie jeszcze w czasach, gdy nie zorganizowałem sobie prądu w altance. Kwestia prądu w altance nie była dla mnie priorytetem - w końcu energia elektryczna nie jest na działce niezbędna. W czasach, gdy moim jedynym oświetleniem była latarka (mam ją do dzisiaj), jedyne radio na jakie mogłem sobie pozwolić było właśnie odbiornikiem na baterie. Wspominałem już, że najbardziej preferuję radyjka tranzystorowe, z pokrętłem. Ich niewątpliwą zaletą jest fakt, że zaprogramowane stację się nie resetują po wyjęciu baterii.
Ciekawym rozwiązaniem są oczywiście radia turystyczna na baterie do starych typów Nokii. Turystyczne odbiorniki radiowe nie są drogie - bez problemu kupimy je w granicach 15-30 zł.
Tył odbiornika pokazujący baterię. Foto luty 2016. 


Urządzenie tego typu było moim drugim artykułem RTV wprowadzonym na działkę. Takie rozwiązanie pozwala nam na podmienienie baterii z radia w telefonie - jeśli oczywiście nasz telefon jest na ten typ baterii. Tak właśnie było w moim przypadku - bateria z radia pasowała mi do telefonu. Przy zakupie warto się zdecydować, czy chcemy mieć odbiornik na baterie wymienne, czy może na baterię do cyklicznego ładowania. Proponuję odbiornik na akumulatorek, który możemy ładować. Jest po prostu ekonomiczniejszy w użytkowaniu. Kieszonkowy rozmiar pozwoli nam go zabrać do domu co jakiś czas w celu naładowania. Chociaż z drugiej strony radyjka turystyczne to nie są urządzenia, które szybko rozładowują baterie. Zawsze możemy w nich przecież użyć akumulatorków wielokrotnego ładowania - kwestia ceny takich baterii wielokrotnego ładowania. Jeśli zdecydujemy się na zakup sprzętu na baterię, zalecam kupno takiego, by baterie do niego pasowały także do naszych latarek. O takiej standaryzacji już
Pierwsze radio wprowadzone na działkę. Radiobudzik w sumie.
Poza radiem, zegarem i budzikiem żadnych dodatkowych
bajerów. Zasilanie na baterie. Foto marzec 2016.
wspominałem. Oczywiście od takich sprzętów nie oczekujmy dobrej jakości dźwięku. Prezentowany na górnych zdjęciach odbiornik (ten biały) czyta karty micro SD - jakoś jednak dźwięku w głośnikach pozostawia wiele do życzenia. Było to dla mnie jednak kwestią drugorzędna. Po prostu chciałem, by coś mi podczas pobytu na działce grało i od czasu do czasu jakaś osoba powiedziała mi co się na świecie dzieje. Z odtwarzacza mp3 korzystam na działce dość rzadko. Prawdopodobnie gdybym kupił markowy sprzęt - jakość dźwięku byłaby lepsza. Chciałem kupić najtańszy - chociażby dlatego, by mi zbytnio nie było go żal, gdyby mi go ukradli. W czasach, gdy te radyjka kupowałem nie miałem jeszcze opracowanej strategii antykradzieżowej. Po prostu radio chowałem do kieszeni roboczych brudnych spodni (rozmiar na to pozwolił). Miałem w 2014 włamanie do altanki - radia nikt nie ukradł - może właśnie dlatego, że złodziejowi nie chciało się szperać w kieszeniach brudnych rzuconych w kąt spodni. To właśnie jedna z zalet sprzętów turystycznych - małe rozmiary pozwalają na schowanie ich bez stosowania wymyślnych metod. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ANGIELSKI Lubin

ANGIELSKI Lubin
Centrum Językowe Harvard

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *