niedziela, 12 czerwca 2016

Lodówka na działce. Czy może się sprawdzić?

Czy warto w naszej altance mieć lodówkę? Czy się sprawdzi? Czy jest potrzebna? 
W naszych domach lodówka w kuchni jest sprzętem tak oczywistym, że większość osób nie zna dzisiaj sposobów na przechowywanie żywności bez tego urządzenia. Czy w altance się sprawdzi?
Przyznam szczerze, że co jakiś czas osobiście zmierzam się z tym pytaniem. Oczywiście, gdybym postanowił mieć w altance lodówkę o rozmiarach, jakie są w domach, wtedy w pełni uzasadnione byłoby wysłanie mnie do określonego specjalisty ;-). Nie mam jednak na myśli chłodziarki o domowych gabarytach. Raczej jakąś malutką lub turystyczną. Aby odpowiedzieć na pytania postawione na początku wpisu, musimy najpierw rozwiązać kwestię zasilania. Od tego w końcu zależeć będzie, czy w ogóle lodówka ma na działce rację bytu. 

Jeśli na naszą działkę mamy przyłączony prąd - wtedy faktycznie moglibyśmy sobie mini lodówkę zorganizować. 
Jeśli postanowimy mieć w altance instalację 12V, wtedy mamy do dyspozycji lodówki turystyczne samochodowe. 
Jeśli żadnego prądu na działce nie mamy - ani podłączonego, ani autonomicznego, pozostają nam wtedy lodówki na gaz. Są takie. Stosuję się je w kamperach. 
Czy lodówka na działce jest niezbędna? Uważam, że na pewno nie. Oczywiście przydałaby się, ale niezbędna nie jest. W końcu na działce nie mieszkamy. Oczywiście ma ona stanowić dla nas awaryjny cel ewakuacji, ale w czasach, nazwijmy je nie kryzysowych, lodówka nie jest sprzętem niezbędnym. 
Wady lodówki na działce:
1. Kusi złodzieja. W mojej sytuacji, gdy wszelkie sprzęty staram się zabezpieczać przed kradzieżą w beczkach, nadmiar sprzętów na działce pozbawia ją funkcjonalności. 
2. Potrzebuje stale prądu. To główna wada. W mojej sytuacji nie mam szans, by mogłaby ona być zasilana. Najmniejsza samochodowa lodówka ma moc 40 W. Podejrzewam oczywiście, że nie pobiera ona tej mocy ciągle. Jednak moje ładowarki słoneczne mają łączna moc 15 W. Czyli nie mam szans na podtrzymanie jej pracy na bazie swojej autonomicznej instalacji elektrycznej. Z moich wyliczeń wynikałoby, że ta lodówka rozładowałaby mi w ciągu 3 - 4 godzin jeden akumulator (12V 14 Ah). By lodówka dalej działała, musiałbym iść do domu po prąd - czyli naładować akumulator. Z tych powodów co roku uświadamiam sobie, że zachcianka typu lodówka w moim przypadku wiązałaby się z dość dużymi kosztami - głównie mocniejszy panel słoneczny, minimum 50 W. 
No dobra. A jeśli ktoś ma na działce podłączony prąd? Wtedy może sobie lodówkę kupić. Może. Oczywiście. Moje tylko pytanie - po co? Jest całkowicie niepotrzebna przy standardowym, codziennym korzystaniu z działki. Czy się sprawdzi? Pewnie by się sprawdziła. Antena satelitarna zapewne też by się sprawdziła. Warto jednak do altanki wprowadzać tylko sprzęty niezbędne. Oczywiście co kto uzna za sprzęt niezbędny jest kwestią osobistych wyborów. Dla mnie o wiele ważniejszy był na działce dowolnego typu mininetbook, niż lodówka. W kolejnym wpisie podam kilka sposobów na przechowywanie żywności wymagającej warunków chłodniczych na działce bez użycia lodówek. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ANGIELSKI Lubin

ANGIELSKI Lubin
Centrum Językowe Harvard

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *