niedziela, 12 czerwca 2016

Prąd oraz RTV w altance

Serce instalacji elektrycznej. Akumulator żelowy.
Do niego podłączone okablowanie z instalacji oświetleniowe,
instalacja doprowadzająca prąd do "kontaktów" elektrycznych
oraz przewody z ładowarki słonecznej umieszczonej na dachu.
Foto autor, listopad 2015. 
U siebie na działce nie mam podłączonego prądu. Nawet nie wiem, czy jest taka możliwość. Niektórzy moi sąsiedzi działkowicze mają prąd podłączony. Ja zbytnio nie dowiadywałem się czy w moim sektorze działkowym jest możliwość przyłączenia instalacji. Wyszedłem z założenia, że gdybym miał płacić kilkadziesiąt złotych miesięcznie stałych opłat przesyłowych to w sytuacji potrzeby kupię sobie najtańszy agregat prądotwórczy. Kwestie prądu załatwiłem sobie inaczej. 
Cała podstawowa instalacja energetyczna w altance oparta jest na akumulatorach żelowych 12 V. Oświetlenie jest złożone z żarówek ledowych 12 V. Wszelkie odbiorniki RTV są typu turystycznego na wejście zapalniczki samochodowej 12 V. Obecnie jest tego typu urządzeń mnóstwo na rynku. 
Co ja potrzebowałem z urządzeń RTV, by w miarę komfortowo spędzać czas wolny na działce? 
Nazwijmy to coś kontaktem elektrycznym.
Wszystkie urządzenia RTV są zasilane 12 V. 

Telewizor jako taki potrzebny mi nie jest zbytnio. W ogólnodostępnej telewizji i tak rzadko kiedy puszczają coś ciekawego dla mnie. Ale oczywiście są telewizory turystyczne, samochodowe, przystosowane na 12 V z dekoderem DVBT. Można już kupić takie urządzenia za kwotę około 200 - 300 zł. Gdybym miał swoje ulubione seriale lub filmy, to zapewne bym w taki telewizor zainwestował. Nie krytykuję faktu oglądania seriali. Sam lubię obejrzeć "Boso" lub "Boso przez świat" W. Cejrowskiego i jak mam możliwość to oglądam, nawet gdy już kilkukrotnie dany odcinek widziałem. 

Zainwestowałem natomiast w odtwarzacz DVD. Kupiłem go za 100 zł, przez internet. Co jakiś czas nagrywam sobie co ciekawsze filmy, zanoszę je na działkę i w wolnym czasie w ramach odpoczynku oglądam. Mi osobiście całkowicie takie "kino altankowe" wystarczy. Na wiosnę kupię sobie być może dekoder DVBT pod USB do netbooka i podejrzewam, że także wystarczy mi takie rozwiązanie. 
Mój "żyrandol" ';-). Wspomniane oświetlenie ledowe na 12V.
Foto autor, listopad 2015. 

Filmoteka. Jeśli mam odtwarzacz DVD, to niejako automatycznie zależało mi na zgromadzenie jak największej ilości filmów na płytach. Odtwarzacz ten niestety niechętnie czyta płyty z filmami w formacie avi (część czyta część nie). Filmy na DVD działają na nim bez problemu. Co ciekawsze filmy (w moim przypadku thlirrery, popularnonaukowe, katastroficzne, religijne) przerabiam sobie na format DVD i nagrywam. Na chwilę obecną tych płyt mam całkiem sporo (200 płyt około, po 2-4 filmy na płytę). Mam więc o wiele większy wybór niż w telewizji. 

Czasem zachodzi "konieczność" sprawdzenia czegoś w internecie na działce. Do tego celu kupiłem sobie tablet z wbudowanym modemem 3G. Mam w nim w formie elektronicznej najważniejszą literaturę przydatną na działce. Oczywiście, gdybym miał smartfona to zapewne byłoby to całkowicie zbędne. Internet miałbym w telefonie. Niestety nie mogłem się przyzwyczaić do dotykowego ekranu. Kupiłem kiedyś smartfona przez internet. Jakoś nie mogłem się przyzwyczaić, więc skorzystałem z przysługującego mi prawa do zwrotu w ciągu 10 dni. Z tableta jestem natomiast w pełni zadowolony. Pocztę sprawdzę, gdy potrzebuję jakiejś informacji to znajdę, bloga uzupełnię (ten wpis częściowo redaguję na działce). Urządzenie to zastępuje mi w podstawowym stopniu komputer. 

Mam zainstalowany na dachu altanki panel słoneczny, dzięki któremu ładują mi się 
Zabezpieczona folią ładowarka słoneczna na dachu.
Moc 5 watów jest wystarczająca. Foto autor, listopad 2015.
akumulatory. Akumulatorów kupiłem sobie w sumie 3. Użytkuję na zmianę. Gdy mi się jeden rozładuję, korzystam z innego, wcześniej naładowanego w domu. Mogę żartobliwie powiedzieć, że zabieram z domu trochę prądu na działkę. Robię tak, by zawsze na czas pobytu na działce mieć dostępne dwa w pełni naładowane akumulatory. 
Czasem może mi się zdarzyć, że akumulatory 12 V mi się rozładują. Brak możliwości obejrzenia filmu na DVD w takiej sytuacji aż tak bardzo dotkliwy by nie był. Brak już oświetlenia podstawowego byłby znaczną niedogodnością. Dlatego mam u siebie oświetlenie i prąd awaryjny na napięcie około 5 V (typowe dla USB). Ladowarka - power bank USB zawsze jest w altance przy oknie. Dzięki niemu naładuję telefon, włączę oświetlenie 5 V, użyję odtwarzacza mp4. Dobrym rozwiązaniem okazała się także ładowarka do urządzeń w standardzie USB na baterie. Zestaw baterii AA mam w altance zawsze, do latarek chociażby. Oczywiście latarki na baterię także mam. 

Małe radio na baterie to RTV oczywiste. Tu nie ma się co rozpisywać. Po prostu jak coś robię to lubię jak mi coś w tle gra i gada. To chyba nic dziwnego. Współczesny człowiek nie jest przyzwyczajony do ciszy. 

Często zdarzało mi się, że prace działkowe na zewnątrz musiałem robić po zmroku lub w nocy. Oświetlenie zewnętrzne było mi potrzebne. Zwykła latarka nie zdawała zbytnio egzaminu. Rozwiązałem to stosując kable oświetleniowe. Żadna filozofia - dość długi kabel dwużyłowy, na jednym końcu mocna żarówka samochodowa 12 V, na drugim końcu wtyczka zapalniczki samochodowej. Dzięki temu rozwiązaniu nawet w nocy miałem możliwość wykonania prac ogrodniczych na działce. Proste rozwiązanie, które się w wielu sytuacjach sprawdziło. Babcia (także działkowicz) często pytała się mnie co ja tam na działce w nocy zrobię... Moja odpowiedź zawsze brzmiała, że to samo co w dzień. Oczywiście żarówki tej mocy rozładowywały mi akumulator w ciągu 3 godzin. Ale w sytuacji, gdy w piątek po pracy przyjechałem na działkę, trochę się zdrzemnąłem, to gdy wypoczęty wziąłem się za robotę to przez te 3 godziny nocne naprawdę można było sporo zrobić. Poza tym na czas pobytu na działce zawsze dbam o to, by mieć dwa akumulatory naładowane (7 Ah każdy). 

Lodówki turystycznej nie kupiłem i nie planuję kupić. Agregat prądotwórczy także nie jest mi potrzebny. Tyle prądu, co ja w altance potrzebuję to sobie z domu wezmę ;-). Być może gdybym miał w altance zamieszkać, to rozważyłbym zakup czegoś takiego. 

W swoim domku działkowym mam dostępne wszelkie podstawowe udogodnienia RTV. Oświetlenie pod różną postacią, możliwość pisania tekstów, dostęp do internetu, odtwarzacz DVD ze sporą filmoteką. Co mi było potrzebne do komfortowego spędzania wolnego czasu, to zgromadziłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ANGIELSKI Lubin

ANGIELSKI Lubin
Centrum Językowe Harvard

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *