wtorek, 7 czerwca 2016

Procedury awaryjne w domu

Nie wszystkie kataklizmy będą wymagać od nas ucieczki do naszego celu ewakuacji. W bardzo wielu przypadkach trzeba będzie zmierzyć się z różnymi przeciwnościami w domu. Czy mam tu na myśli jakieś katastrofy? Nie. Chodzi mi o zwyczajne, przewidywalne sytuacje, gdy coś nie zadziała, awaria ma raczej charakter krótkotrwały, ale dany czynnik zaspokaja nasze podstawowe potrzeby. Jakie awarie mam na myśli? Awaria związana z energią elektryczną, awaria sieci gazowej, awaria sieci wodociągowej, awaria bankomatów, awaria internetu, tabliczka w markecie "przepraszamy towar chwilowo niedostępny"... Nie są to jakieś poważne katastrofy, ale dla wielu poważne niedogodności. Wyznaję zasadę, że jeśli spełnienie jakiejś potrzeby ma dla mnie kluczowy charakter, to nie polegam na tylko jednym źródle zaspokojenia jej. Jeśli internet jest mi niezbędny do pracy, to nie polegam tylko na jednym dostawcy, ale mam coś co da mi internet awaryjny. To jeden z wielu przykładów. Czy jednak internet uznać za coś niezbędnego? No oczywiście, że nie. Ale w prepperingu chodzi nie tylko o zaspokojenie podstawowych potrzeb, ale także o zachowanie minimum komfortu w sytuacji kryzysowej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ANGIELSKI Lubin

ANGIELSKI Lubin
Centrum Językowe Harvard

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *