niedziela, 12 czerwca 2016

Produkty skrobiowe, jako główna grupa w działkowej spiżarce

Część spiżarki działkowej - ryż, mąka, kasza jęczmienna, kleik błyskawiczny,
owsianka smakowa, makaron. Foto luty 2016. 
Dla większości z nas produkty skrobiowe są podstawą wyżywienia. W zależności od upodobań do obiadów stosujemy różnorodne źródła skrobii. Mogą to być ziemniaki, kasze różnego typu, ryż, makarony, ziemniaki. Pieczywo zakwalifikowałem do osobnej grupy. Aby pożywienie oparte na skrobii było dla nas strawne, musi być poddane obróbce termicznej. Wobec czego wszelkie kasze, ryż, makarony, ziemniaki są dla nas niejako półproduktem, który wymaga dalszej obróbki (pieczenie, gotowanie, smażenie). Ze skrobii otrzymujemy około 80 % energi - są na samym dole piramidy zdrowego żywienia, co znaczy, że spożywamy ich najwięcej. Zapas makaronów, kasz, ryżu możemy zbudować dość niskim kosztem. Oczywiście rzadko kto wyobraża sobie jedzenie samego makaronu, lub ryżu. Jednak o wiele łatwiej mieć podstawowe pożywienie w spiżarce i później zastanawiać się czym je uzupełnić, niż nie mieć nic.
 Jakie artykuły sprawdziły się w moim przypadku? Widoczne są na zdjęciu.

1. Ryż. Najzwyklejszy ryż, sypki. Nie w woreczkach, ale własnie sypki. Ryż jest podstawowym składnikiem wielu zup, które gotuję na działce. Oczywiście nie są one dziełem sztuki kulinarnej, ale wspominałem już że w warunkach działkowych potrawy najprostsze smakują jak rarytas. Mając ryż, który jest głównym źródłem energii w zupie, mam bazę do jakiejkolwiek zupy. Jakie zupy gotuję? Pomidorowa, pokrzywowa, szpinakowa, jarmużowa... Technika gotowania jest "bardzo skomplikowana" - biorę ryż, wrzucam cos zielonego jadalnego i gotuję. Magda Gessler na pewno zachwycona by posiłkiem nie była - ale jej zapraszać nie mam zamiaru. Wszystko zależy od tego co aktualnie rośnie na działce. A staram się tak prowadzić uprawy, by jakieś warzywo zawsze było w gruncie, nawet podczas miesięcy zimowych. Jakie ilości mam ryżu w zapasie? Średnio 5 kg. Taki zapas wystarczy na około miesiąc lub dwa w razie JTWP. W codziennych warunkach w ciągu roku zostanie zjedzony. Trwałość wszelkich zbóż do gotowania przyjmuje na dwa lata od daty produkcji. Istotny jest oczywiście sposób przechowywania. Odradzam całkowicie przechowywanie w opakowaniach handlowych. Proponuję przesypać do szczelnego pojemnika, najprościej własnie dużego słoja.

2. Kasza jęczmienna. Wszystko co napisałem na temat ryżu odnosi się do kaszy. 

3. Mąka. W domu zawsze kupuję zapas. Nie z powodów przygotowań na ciężkie czasy, ale z czystej wygody. Zawsze w domu mam kilka kilogramów - to naprawdę wygodne. Na działce mąka jednak ma dość ograniczone zastosowanie. Wynika to głównie z faktu, że do przygotowywania produktów mącznych potrzeba czasu i miejsca. Zapewniam jednak, że podpłomyki robione na grillu z dodatkiem ziół mają naprawdę niepowtarzalny smak. Grillowanie nie jest dla mnie czynnością sezonową. Mąki na działce możemy użyć także do zagęszczania wszelkich zup i polewek. Z uwagi na fakt, że jest to produkt, który bardzo łatwo ulega zawilgoceniu także zalecam przechowywanie jej w zamkniętym słoiku. 

4. Makarony różnego typu. Mogą być podstawą wielu dań. Najprostsze zastosowanie - jako dodatek kaloryczny do dowolnej zupy w proszku. Zastosowanie zależy jednak od inwencji twórczej. W sezonie bardzo lubię sobie ugotować w kociołku węgierskim makaron razem z różnymi warzywami. Podczas zakupów kieruję się przede wszystkim jak długi termin ma - kupuję z co najmniej rocznym terminem. Kilka opakowań uznaję za wystarczający zapas. Proponuję makarony typu spaghetti - zajmują mało miejsca, dzięki czemu w małej przestrzeni jesteśmy w stanie przechować kilka kilogramów. To produkt, który naprawdę tak szybko się nie psuje, odpowiednio przechowywany może być spożywany nawet rok po terminie. Według mnie to właśnie makarony powinny być podstawą naszej działkowej spiżarni. Spełniają one wszelkie warunki: mają długi termin, szybko się je przygotowuje, mają wszechstronne zastosowanie, w ostateczności ugotowany makaron może być samodzielnym posiłkiem. 

5. Kleiki ryżowe lub kukurydziane. Ich najważniejsza zaleta to łatwość i szybkość przyrządzenia z nich posiłków. Wystarczy zalać gorącą wodą i podstawa dania jest gotowa. Do takiej papki możemy dodać chociażby kawałek mięsa lub ryby z konserwy i praktycznie mamy obiad bardzo szybko. Jeśli dla kogoś najważniejszym kryterium jest szybkość przyrządzenia posiłku, to właśnie kleiki i kaszki błyskawiczne powinien włączyć jako główne źródło skrobii. 

6. Płatki owsiane smakowe. W sumie zaliczyć by to należało do grupy przekąsek, ale nie czepiajmy się szczegółów. Po zalaniu wrzątkiem i odczekaniu stanowią samodzielną przekąskę. W swojej spiżarce nie stanowią one dla mnie bazy a jedynie dodatek. Jak już wspomniałem traktuję je jako przekąskę.

W moim przypadku makarony, kasza oraz ryż to podstawowe źródło skrobii na działce. Dzięki temu, że zjadam je na bieżąco, nie ma problemów z rotacją produktów. Łącznie mam ich około 10 kilogramów. Czy to dużo, czy mało? W mojej sytuacji ilość właśnie optymalna. W razie JTWP taki zapas wystarczy mi na ponad miesiąc lub dwa miesiące. Średnie dobowe zużycie tych produktów w sytuacji kryzysowej przyjmuje na 0,25 - 0,5 kg/dobę. Raczej 0,25 kg na dobę - na mojej działce zawsze cos jadalnego rośnie, poza tym znam wystarczająco dziko rosnące rośliny jadalne, by nawet w grudniu lub styczniu znaleźć sobie coś do jedzenia. Wobec tego skrobia jest dla mnie podniesieniem kaloryczności przygotowywanych potraw i nigdy nie będę skazany tylko na własne zapasy. Poza tym nie jest to jedyna grupa moich zapasów, ale o tym w kolejnych wpisach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ANGIELSKI Lubin

ANGIELSKI Lubin
Centrum Językowe Harvard

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *