niedziela, 12 czerwca 2016

Uniwersalny palnik na paliwa płynne. Moje doświadczenia

Płonący palnik. Foto autor, 2014.
Jest on niezbędny do przygotowania ciepłych posiłków i napojów w warunkach polowych bez konieczności rozpalania ogniska. Niezawodny, bardzo prosta zasada działania - nie ma się co zepsuć. To była moja pierwsza "kuchenka" na paliwo płynne. Kupiłem ją od razu ze statywem. Całość kosztowała mnie około 30 zł, więc nie jest to jakoś szczególnie wysoka cena. Czy można to nazwać kuchenką? Raczej niezbyt - to po prostu palnik na benzynę lub inne paliwa płynne. Idealnie nadaje się na benzynę, spirytus lub inny alkohol (denaturat chociażby), olej napędowy (diesel)... Urządzenie jest bardzo proste w obsłudze. Nalewamy paliwo, podpalamy i działa. To najważniejsza cecha tego kochera. Wysoce wydajny, możliwość ciągłego dolewania paliwa nawet podczas palenia. Kompaktowe wymiary i niska waga czynią go bardzo uniwersalnym. Przedstawię jego podstawowe atuty oraz wady. 

Zalety:
1. Palnik ten jest naprawdę uniwersalny. Możemy w nim zastosować każdy typ płynnego paliwa. Najlepiej sprawdzi się benzyna (dowolnego typu), spirytus (lub denaturat). Działa także na oleju napędowym, nafcie, oleju roślinnym (przy małej modyfikacji, o czym napiszę w dalszej części). 
2. Jest niezawodny. Jeśli jest napełniony paliwem, to działa. Po prostu. Tu nie ma nic co mogłoby się zepsuć. Oczywiście pomijam wyraźne uszkodzenia mechaniczne, dziury, itp. Wgniecenia raczej nie powinny uszkodzić kochera na tyle by przestał być sprawny.
3. Użytkowanie kochera jest naprawdę bardzo łatwe. Wystarczy podpalić napełniony palnik i działa.

Wady:
1. Kopci i dymi, jeśłi jako paliwa użyjemy czegokolwiek innego niż spirytus/denaturat.
2. Brak zbytnio możliwości regulacji wielkości płomienia. Wielkość płomienia zależy od rodzaju użytego paliwa oraz stopnia napełnienia zbiorniczka.
3. Kocher zbytnio nie nadaje się do użytku w zamkniętym pomieszczeniu. Powód - dymi i kopci. Jeśli planujemy używać go w altance chociażby, to musimy mieć otwarte drzwi lub chociaż okna.
4. Jeśli chcemy użyć innego paliwa niż beznyna i spirytus, to warto do palnika włożyć coś co będzie rodzajem knota (chociażby kawałek papieru toaletowego). Po takiej przeróbce możemy użyć jako paliwa czegokolwiek.

Tak prezentuje się rozłożony kocher razem ze statywem. Nosi oczywiste ślady użytkowania w  formie okopcenia. Co jakiś czas warto go wyczyścić zwykłą benzyną.
Cały, kompletny kocher po rozłożeniu na części. Jak widać - nie jest to skomplikowana konstrukcja. Puszkę będącą właściwym palnikiem umieszczamy w statywie. Napełniamy paliwem. Zakrętką możemy zgasić płomień, gdy już nie będziemy użytkować kuchenki. 


Po napełnieniu puszki palnika benzyną podpaliłem kocher. Początkowy płomień wyglądał w ten sposób. Po dwóch lub trzech minutach urządzenie się rozgrzało i płomień już był bardziej okazały. 
Ostateczny efekt działania palnika. Kocher po rozgrzaniu się spala opary benzyny. Czajnik z ponad litrem wody gotuje się na nim około dziesięć lub kilkanaście minut. Zastrzegam - nie pilnowałem dokładnego czasu, ani nie odmierzałem wody. Podejrzewam, że bardzo dużo zależy od rodzaju użytego paliwa. Na zdjęciach przedstawiałem odpalanie na benzynie. Przy użyciu denaturatu palił się praktycznie bez dymu i kopcenia. Standardowo używam jednak benzyny. Po prostu benzynę mam jako już sprawdzone uniwersalne paliwo do breżniewki, do opisywanego tutaj palnika, do palników domowej roboty, do awaryjnego ogrzania altanki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ANGIELSKI Lubin

ANGIELSKI Lubin
Centrum Językowe Harvard

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *