Umiejętność samodzielnej naprawy pojazdu w ciężkich czasach i na co dzień

Gdy posiadamy własny samochód szybko możemy sobie zdać sprawę, że to nie jest skarb, ale skarbonka. Wiadomo, jedne psują się częściej, inne rzadziej. Nie ma sprzętów, które się nigdy nie psują. Wynika to z ich naturalnego zużycia oraz celowego postarzania produktów. Żaden producent nie pozwoli sobie na wypuszczenie na rynek urządzenia, które nigdy się nie psuje. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy kierowca będzie w stanie nauczyć się naprawić w samochodzie wszystko. Do tego są dzisiaj potrzebne odpowiednie umiejętności i narzędzia. Drobne naprawy jednak można wykonać bez specjalistycznych narzędzi, zwłaszcza gdy mówimy o czynnościach serwisowych oraz wymianie drobnych części. Taka umiejętność podstawowych napraw naszego auta jest bardzo przydatna w życiu codziennym i może się okazać nieoceniona w ciężkich czasach, gdy z różnych powodów dostęp do wykwalifikowanego mechanika będzie znacznie utrudniony lub niemożliwy. Posiadamy samochód i wiem doskonale, że jeśli jest on narzędziem pracy, dzięki któremu dojeżdżamy do pracy, to sprawne musi być zawsze. Często niestety rodzi to niezbyt fajne sytuacje, ponieważ coś się zepsuje i trzeba natychmiast naprawić, niezależnie od aktualnej sytuacji finansowej. My niestety (ani ja ani tym bardziej żona ) na samochodach wcale się nie znamy.
Z tego powodu jedyne czynności, które jesteśmy w stanie wykonać we własnym zakresie to zatankować oraz posprzątać wewnątrz i wymienić płyny. Z tego powodu w przypadku jakiejkolwiek awarii pojazdu jesteśmy z reguły skazani na mechanika, na jego uczciwość i nieuczciwość. Zdaję sobie doskonale sprawę, że gdybyśmy umieli drobne naprawy wykonać we własnym zakresie utrzymanie tego auta kosztowałoby nas o wiele mniej, chociażby dlatego, że drobne usterki zostałyby usunięte odpowiednio wcześniej, zanim przerodzą się w poważna awarię, która często uniemożliwia dalszą obsługę samochodu. Ponadto płacilibyśmy za samą część, która wymieniamy a nie za robociznę. Niestety muszę się przyznać do tego, że ja na samochodach nie znam się w najmniejszym stopniu, nie umiem nic przy nich zrobić, co najwyżej naładować akumulator i napompować koła. Tym  bardziej nie będę tego od żony oczekiwać. Od córek też nie;-). Szwagier zna się dość dobrze na samochodach. Dzięki temu wiele napraw wykonuje on we własnym zakresie. A nawet gdy idzie z czymś poważniejszym do mechanika, to żaden mechanik kitu mu nie wciśnie, no bo się szwagier orientuje co trzeba zrobić. Jego utrzymanie samochodu kosztuje o wiele mniej. Co prawda na miarę możliwości „serwisuje” on nasz samochód, gdy tam zajeżdżamy, ale niestety to już dość duża odległość.
Te same uwagi dotyczą umiejętności naprawy rowerów, jeśli je posiadamy i używamy. Zdaję sobie sprawę, że wiele dzisiejszych rowerów to nie są pojazdy, które w każdej sytuacji da się naprawić młotkiem i drucikiem. Wiele z nich posiada skomplikowane mechanizmy, do których trzeba umieć podejść i także mieć odpowiednie narzędzia. 
W sumie to samo dotyczy dziś samochodów. W maluchu wiele napraw można było przysłowiowym młotkiem wykonać, co jest oczywiście  z mojej strony pewną przenośnia. Maluch był tak skontruowany, że można go było prostymi narzędziami naprawić w garażu. I nie jest to moja opinia, ale osób, które te fiaty miały i naprawiały. Przy dzisiejszych nowoczesnych samochodach nie zawsze jest to już możliwe. 
Umiejętność samodzielnych napraw własnego pojazdu jest nieoceniona zarówno na co dzień, w ciężkich czasach może okazać się kwestią – mam pojazd czy go już nie mam. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdy prepper będzie w sanie się nauczyć naprawy pojazdów. Sam pod tym względem  jestem antytalenciem, a nie zakładam swojej wyjątkowości i podejrzewam, że takich jak ja jest więcej. Wielokrotnie wspominałem, że nie da się być dobrym we wszystkim. Takie jest przynajmniej moje zdanie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *