Krzesiwo - ciekawy gażdżet czy niezbędne narzędzie?

Składany nóż z dołączonym krzesiwem. Foto grudzień 2016.
Wielu survivalowców, bushcraftowców i preppersów jako narzędzia do rozpalania ognia wskazuje krzesiwo. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie. Nie ukrywam, krzesiwo jest dołączone do jednego z moich noży. Rozpalanie ognia tym rodzajem krzesiwa, polega na mocnym przyłożeniu blaszki do pręcika i wykonywania posuwistych ruchów, w kierunku podpałki. Posługiwanie się nim wymaga trochę wprawy, ale ta uwaga dotyczy chyba każdego narzędzia. Zapałek i zapalniczek tez kiedyś musieliśmy się nauczyć używać. Jaki są wady krzesiwa? W sumie nie jestem w stanie podać zbytnio wad. Może poza tym, że nie daje ono ognia tylko iskry, ale taka specyfika tego narzędzia. Osobiście krzesiwa używam bardzo rzadko.
Wynika to z faktu, że mam przy sobie zawsze zapałki lub zapalniczkę. Cóż...Jestem nałogowym palaczem, więc zapalniczka (co najmniej jedna) wchodzi w skład mojego EDC. Jakoś nie wyobrażam sobie używania krzesiwa, by sobie papierosa odpalić;-). Mam zapalniczkę w każdych spodniach, we wszystkich kurtkach, w plecaku, w altance kilka...
Także mi osobiście krzesiwo jest raczej niepotrzebne. Wole zapalniczki. Niemniej jednak jest to bardzo dobre narzędzie. Nie psuje się, nie przemaka, jedyne co może się z nim stać to może się zużyć... Dla mnie krzesiwo jest niczym innym jak bardzo awaryjną rozpalarką, gdy zapalniczka nie działa lub zapałki zamokną... Krzesiwa tak szybko się nie zepsuje. Warto mieć jako awaryjne narzędzie do rozpalania ognia. 

1 komentarz:

  1. Ja tam tylko krzesiwa używam do rozpalania ognisk, bo resztę rzeczy traktuje z zapalniczki, tak jak Pan ;)

    + Chociaż podczas dłuższych podróży po górach, kiedy nie chodzi się do sklepów, może i w zapalniczce gazu zabraknąć, wtedy krzesiwo 100% :P

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *