niedziela, 8 stycznia 2017

Chore ideologie związane z ekologią

Czasem mam wrażenie, że każde społeczeństwo musi być przesiąknięte jakąś chorą ideologią. Raz jest ona siłą narzucana, innym razem jest na nią moda, innym razem mamy połączenie odgórnego narzucania i mody. Ideologia w społeczeństwie nie jest niczym złym. Jest to coś  co wyróżnia nasze społeczeństwa od społeczności chociażby mrówek czy pszczół. Jesteśmy jedynym znanym obecnie gatunkiem u którego występuje myślenie ideologiczne i abstrakcyjne. Według mnie źle się dzieje wtedy, gdy dana ideologia jest niespójna lub co gorsza pełna sprzeczności oraz narzucana społeczności siłą. To narzucanie siłą nie musi mieć charakteru totalitarnego. Może mieć to bardziej łagodną formę, jak chociażby indoktrynacja przez mas-media oraz wmówienie ludziom, że kto jest poza tym systemem jest zacofanym reliktem. Komunizm był narzucany siłą. Przeciwnicy systemu byli represjonowani. Dzisiaj tą chorą ideologią w moim mniemaniu jest ekologizm. Celowo nie piszę ekologia lecz właśnie ekologizm, nadaję mu tym samym rangę co najmniej religii. Nikt mi nie dał prawa, bym narzucał swoją ideologię innym ludziom. Nie jesteś katolikiem – ok, masz do tego pełne prawo i wcale z tego powodu nie jesteś ode mnie gorszy. Z katozrypami jest inaczej. Oni będą narzucać swoją ideologie innym i traktować nie-katolkików jako ludzi gorszych. Nienawidzę hipokryzji, niezależnie czy będzie ona dotyczyć ludzi Kościoła, Unii Europejskiej czy też kręgów obrońców przyrody.
Jak się objawia dzisiejszy ekologizm pełen wewnętrznych sprzeczności i absurdów? Przykładów kilka podam. Z jedne strony narzuca mi się bym segregował odpady (co jest słuszne) ale z drugiej strony robi się sprzęty elektroniczne, które bardzo szybko stają się bezużyteczne (działanie celowe – planowe postarzanie produktu). Z jednej strony narzuca mi się bym był super ekologiczny oszczędzał wodę, z drugiej strony poprzez błędną dystrybucję produktów oraz system prawny prawie połowa produkowanej żywności się marnuje (do produkcji której zużywa się bardzo dużo wody). Inny bardzo jaskrawy przykład - reklamuje się na przykład olej kokosowy, jako super zdrowy, ekologiczny, i tak dalej... Ale zapominamy, że do dystrybucji towarów z innych kontynentów zużywa się sporo paliw. 


Nie mam nic przeciwko ekologii. Wręcz przeciwnie. Jestem za ideą ekologicznego społeczeństwa. Ale skoro już wprowadzać tą ideę to bez wewnętrznych sprzeczności! Skoro ja mam dbać o to by produkować jak najmniej odpadów, to niech firmy produkujące sprzęt elektroniczny, dbają o to by te sprzęty nie stawały się po roku odpadem (i to odpadem niebezpiecznym). To tylko jeden z przykładów. 
Kiedyś utoniemy we własnych szkodliwych śmieciach. 

1 komentarz:

  1. Czym dla mnie jest ekologia ?

    po pierwsze - powstrzymywaniem się od nadmiernej konsumpcji (kupuje ubrania w tzw. ciucholandach, jedzenie w okręgowych marketach i na bazarach)
    po drugie - nie zanieczyszczać (do pracy rowerkiem - także zimą, segreguje odpady, kupuje świadomie tzn. zwracam uwagę na sposób pakowania, unikam produktów , które są importowane z dalekich krajów)
    po trzecie - dążenie do samowystarczalności. Autor bloga w innym artykule stwierdził że na tak małej powierzchni jaka udostępnia nam RODOS osiągnięcie samowystarczalności jest niemożliwe. Dzisiaj. Może jutro, warto dążyć


    OdpowiedzUsuń

ANGIELSKI Lubin

ANGIELSKI Lubin
Centrum Językowe Harvard

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *