niedziela, 8 stycznia 2017

Halloween w Polsce zagrożeniem dla polskości...

Co roku, w okolicy końca października, zaczyna się "wojna" między świadomymi chrześcijanami i chrześcijanami-ale. Kim jest chrześcijanin-ale? To osoba, która mówi, że jest katolikiem / chrześcijaninem, ale... i tutaj zazwyczaj długa lista tychże "ale". Mamy więc w Polsce ciekawych katolików, którzy dzielą się na następujące grupy:

1.Wierzący i praktykujący
Zdecydowana mniejszość. Pomijam kwestię wiedzy związanej z wiarą, to osobny temat. Można nie znać dobrze Pisma Świętego, niektórych rzeczy z teologii po prostu nie rozumieć...ale można po prostu wierzyć w Boga, wierzyć Bogu, praktykować. Jako praktyki religijne mam na myśli nie tylko "chodzenie do kościoła" (jak ja nienawidzę tego określenia!), ale zwyczajnie modlitwę. Uczestniczenie we Mszy jest niczym innym jak modlitwą.

2. Wierzący niepraktykujący
Bardzo duży odsetek osób. Deklarują oni katolicyzm, ale nie chodzą do kościoła, raczej się nie modlą (bo nie mają czasu). Wiecie co? Wierzyć w Boga to nie wszystko. Szatan też wierzy i drży.

3. Niewierzący praktykujący
Naprawdę ciekawa grupa osób. Nie wierzą w Boga (przynajmniej tak deklarują, odrzucają większość zasad wiary chrześcijańskiej), ale chodzą do kościoła (może nie w każde niedziele i święta) - chyba z tradycji i tak na wszelki wypadek (w sumie spłycony zakład Pascala się kłania).

Nie o tym jednak dzisiaj. Drogi katoliku, chrześcijaninie, Polaku. Tak - Polaku. Czy takie "święta" jak chociażby Halloween powinny być przez Ciebie obchodzone? Zastanów się.

Zwracam się do Chrześcijan i Katolików

Znasz Przykazania Boże? Już nawet nie Kościelne, ale Dekalog i przykazania miłości Boga i bliźniego.
Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. (Mk 12.30)
Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!  Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. (Wj. 20.3-5)

Aż te dwa przykazania nakazują Ci bycie wiernym Bogu. Wierny kochający mąż nie zdradza swojej żony. Wierna i kochająca żona nie zdradza męża. Ona może się spotykać z innymi mężczyznami, nie ma problemu, małżeństwo to nie więzienie, ale nie może już oddawać innym mężczyznom tego, co się należy już tylko mężowi. Tak samo w przypadku mężów. Mogą spotkać się z innymi kobietami, nie ma w tym nic złego, ale pewne gesty, pewne czynności są już zastrzeżone tylko wobec żony. To podstawy wierności wynikające z miłości i szacunku. Z resztą powiem szczerze - sam szacunek wystarczy. Jak w każdym małżeństwie i nasze przechodziło trudne chwile. I powiem szczerze - nawet gdybym swoją żonę przestał kochać (nawet tymczasowo jakoś) - to nie pozwoliłbym sobie na zdradę, bo ją szanuję. Tym bardziej nie pozwolę sobie na zdradę, skoro ją kocham. Czasem mogę jej nie rozumieć, czasem mogę się z nią nie zgadzać, czasem mogę nie mieć ochoty z nią rozmawiać... ale ją kocham, szanuję i jestem jej wierny.
Nie wskakuję do łóżka z obcą kobietą. Dlaczego wyjeżdżam teraz z relacjami małżeńskimi? Bo relacja z Bogiem opierać się musi na dokładnie tych samych zasadach. Miłość, szacunek i wierność. Skoro kochasz Boga, to musisz Mu być wierny i nie kultywować obcych religii. Masz oczywiście prawo je poznawać. Tak samo jak masz prawo poznawać innych mężczyzn i kobiety i nie wykroczysz wtedy przeciw wierności, ale tak jak nie masz prawa zdradzać małżonka, tak samo nie masz prawa zdradzać Boga. Mam nadzieję, że analogia zrozumiała?
Pamiętaj - nie ma kogoś takiego jak katolik-ale oraz chrześcijanin-ale. Tu nie ma "ale", jest tylko "albo"- ALBO JESTEŚ KATOLIKIEM, ALBO NIE / ALBO JESTEŚ CHRZEŚCIJANINEM, ALBO NIE. Tutaj sprawa jest naprawdę prosta, powiedziałbym zero-jedynkowa. Oczywiście każdy z nas grzeszy i popełnia błędy. Nazwij jednak grzech grzechem i błąd błędem a nie dorabiaj sobie ideologię, by była dla Ciebie wygodna.
No chyba, że nie jesteś katolikiem lub chrześcijaninem i nie kochasz Boga. Wtedy ok - obchodź sobie święta i gusła na jakie tylko masz ochotę.

Zwracam się do Polaków

Czy naprawdę nie znasz przepięknych tradycji naszego kraju? Co one znudziły Ci się? A poznałeś je tak dogłębnie? Poznałeś / poznałaś tradycje lokalne? Nasza polska tradycja to ponad tysiąc lat historii i jej kształtowania się. Już pomijam tradycje słowiańskie, od których czerpiemy także. A kiedy zaczyna się realna historia Stanów Zjednoczonych? Który z krajów może się poszczycić bogatszą tradycją? Chcesz poznawać obce tradycje? Poznawaj, ale może najpierw zacznij od własnych, rodzimych tradycji i obrządków? Poznaj je dogłębnie. Pojeździj trochę na lokalne festyny. W maju zapraszam do Kluk na Czarne Wesele. Co prawda komercja już bije, ale smak starych tradycji został. Weź nawet książkę typu kuchnia polska. Pierwsze co zobaczysz, to jej grubość. Nasza rodzima kuchnia to bogactwo, z jakiego możemy być dumni.
Gwarantuję Ci, jeśli przyłożysz się do poznania własnych tradycji, nie będziesz miał ochoty kultywować obcych - wydadzą Ci się takie małe, takie nieciekawe, takie płytkie - w porównaniu z naszymi. Sięgnij do tradycji słowiańskich z czasów pogańskich - one też kształtowały naszą kulturę i nadal kształtują.
My Polacy naprawdę nie musimy brać zachodniej tandety. Są one w zestawieniu z naszym bogactwem kulturowym niczym chińska podróbka.
A teraz najciekawsze. Poznaj z różnych źródeł czym jest Halloween i jakie obrządki są z tym związane i zastanów się. Czy chcesz, aby Twoje dzieci w tym uczestniczyły?
Mówisz, że to tylko zabawa? Że to tylko bawienie się, nie ma w tym grzechu, nie ma w tym nic złego. Naprawdę? To ja Ci zadam pytanie. Tak wprost. Czy chciałbyś / chciałabyś, aby Twój partner / partnerka zabawili się w tzw. słoneczko lub inną formę seksu zbiorowego, tak dla zabawy. W końcu to będzie tylko zabawa, na imprezie. Nie chcesz no nie? Więc nie baw się w obce naszej kulturze gusła, nawet jeśli tylko dla zabawy.
Dlaczego piszę o tym na blogu w końcu o tematyce survivalu i preppingu? Ponieważ osobiście uważam, że naród bez kultywowania własnej tradycji traci swoją siłę, staje się co najwyżej zbiorem ludzi mówiących podobnym językiem na określonym terytorium. Dziś patriotyzm jest niemodny, wiele osób nie chce być Polakami tylko Europejczykami. A gdy wróg przyjdzie do bram, nie będzie komu bronić kraju, bo w sumie czego tu bronić? Nasi dziadowie ginęli w obronie flagi i sztandaru. Dziś widzi się, że niektórzy naszą flagę traktują niczym baner lub płachtę do przykrycia. Po co obce mocarstwa mają podbijać nasze ziemie wojną? Zrobić to mogą ideologicznie, bez strat materialnych. 

5 komentarzy:

  1. Ciekawy tekst ale...
    Trochę nie zgadzam sie odnośnie 3 punktu. Akurat zaliczam się do tej grupy wiec wypowiem się. Oczywiście będę się wypowiadał we własnym imieniu ale wiem, że są tacy którzy mają podobne zdanie do mojego.
    Nie chodzę do kościoła bo jest w nim za dużo polityki, a nawet nietolerancji. Za dużo jest skandali obyczajowych z udziałem księży. Jak ktoś kto ma kobietę na boku i dzieciaka ma czelność mi mówić o tym, że mam być uczciwy wobec Boga? O pedofilii i zamiataniu tego tematu pod dywan juz nie wspomnę. Poza tym ja mam iść do kościoła a nie do firmy przewozowej czy hotelu a u mnie w parafii właśnie tak jest. W budynkach wybudowanych przez wiernych jest firma przewozowa atiry stoją przed kościołem, hotel, przedszkole, na wieży są przekaźniki GSM. To na pewno, a podobno jest jeszcze sklep z dewocjonaliami i drukarnia. Już nie wspomnę o sytuacjach kiedy "co łaska" okazywało się nie mniej niż...
    Kiedy obecny Papież mowił żeby księża zyli bardziej skromnie to "nasi" powiedzieli, że to nie "nasz" Papież. Szkoda słów. Czuję niesmak do tej instytucji.
    Mówisz o patryjotyźmie . Akurat ostatnio patriotyzm jest modny. Tylko teraz patriotyzm to rozróby na stadionach, niszczenie mienia i walki z policją zwaną gestapowcami i ubekami. Jeden cymbał założy koszulkę albo wydziara "1944 Pamiętamy" i wielki z niego patriota, a ci którzy w mundurze walczą o lepsze jutro są opluwani, a w niektórych przypadkach zabiera im się prawa nabyte (ustawa dezubekizacyjna).
    Temat morze, ale na tym kończę bo się nie chce denerwować.
    Wg mnie to politycy i ci z prawej i ci z lewej i kościół są winni tego szamba w tym kraju. Żeby coś się zmieniło to musi przykład iść z góry bo kupowanie glosów za pomocą 500+ itp niczego nie zmieni. Społeczeństwo będzie się atakowało między sobą i ewentualny wróg będzie miał nas jak na tacy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry chodziło o 2 punkt. Tak to jest jak się w telefonie pisze :-)

      Usuń
  2. Rozpisałeś się;-)... Żadnego ze zdań n ie odbierz jako krytykę wobec Ciebie.
    Zdaję sobie sprawę, że wiele osób podziela Twoje zdanie. W pewnych kwestiach ja także, jednak inaczej na nie patrzę. W pełni zdaję sobie sprawę z grzechów kościoła w znaczeniu biskupów i prezbiterów. Złych księży na pewno jest pewien odsetek. Słuchaj. Judasz był jednym z Apostołów i wiadomo co zrobił. Skoro wtedy był określony procent Apostołów, którzy dopuścili się zdrady Jezusa, dzisiaj także jest. Tylko wtedy była to jedna osoba, dziś przekłada się to na dośc niestety pokaźna grupę. Co ja mam w takiej sytuacji czynić? Jezus mówi o faryzeuszach "Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą." (Mt. 23.3-4).
    Mi księża są potrzebni, ponieważ chcę uczestniczyć w życiu sakramentalnym. Gdy idę do spowiedzi, to w ostateczności nie interesuje mnie życie moralne księdza. Ja do niego idę "po pokutę i rozgrzeszenie", które jest ważne niezależnie od moralności księdza. Wynika ono na mocy święceń.
    Ja wierzę w "jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół". Mam jednak swoista interpretację słowa "apostolski". Apostolski, więc tym samym ludzki, ze wszystkimi ludzkimi wadami i przywarami.
    Modle się za złych księży. By się nawrócili. Bo zły ksiądz daje zgorszenie, czego Ty jesteś dobitnym przykładem. Nie jest to zarzut wobec Ciebie, reprezentujesz pewną grupę. "Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza.Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie."(Mt 18.6-7). Pozostaje mi więc modlić się za złych księzy, by się nawrócili, odkupili tutaj na ziemi swoje winy, bo po tamtej stronie mogą mieć przerąbane.
    W każdym zawodzie, w każdej instytucji, w każdej służbie znajdują się ludzie, którzy sponiewierają swoją funkcję. Nauczyciele, lekarze, policjanci, sprzedawcy... Czemu więc wszyscy księża mieliby być nagle idealni i nieskazitelni? Ale jeśli mandat wypisany przez policjanta złego i dobrego ma taką samą wartość, a recepta wypisana przez złego lekarza i dobrego będzie tak samo ważna. to Eucharystia sprawowana przez złego i dobrego księdza ma też tą samą wartość. A to jest dla mnie najważniejsze. DLA MNIE.
    Patriotyzm stadionowy nie ma dla mnie nic wspólnego z patriotyzmem.
    Co do 500+ to akurat ten zasiłek bardzo ratuje nasz domowy budżet. Aczkolwiek chciałbym żyć w kraju, w którym KAŻDY otrzymuje godną zapłatę za swoją pracę, niezależnie, czy jest to robotnik, czy profesor. Pomarzyć jednak dobra rzecz... Niestety żyję w kraju, w którym jako nauczyciel zarabiam obecnie niewiele ponad tysiąc złotych, ponieważ akurat było zatrudnienie na pół etatu. ja wiem, mógłbym wyjechać za granicę lub w inny sposób bardziej się ogarnąć. Ale uwierz. Nie wyobrażam sobie innej pracy, jak nauczyciel. To się chyba właśnie nazywa powołaniem. Oczywiście, gdy zajdzie konieczność to nie będę zasilał grona bezrobotnych, ale wezmę każdą pracę w której się nadam. Już to przechodziłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mnie nie przekonasz do klechów i ich instytucji zwanej "kościołem". Znałem jednego prawdziwego księdza. Był skromny i nie miał prawie nic, a każdemu pomagał na miarę swoich możliwości. To własnie był kapłan, który tworzył prawdziwy kościół.
      Mówisz "patriotyzm stadionowy nie ma dla mnie nic wspólnego z patriotyzmem" dla mnie też nie, natomiast cały pis razem z prezydentem, premierem i "carem"(na pewno wiesz o kogo chodzi, specjalnie z małej) jest innego zdania.
      500+ oczywiście może ratować budżet ale sam przyznałeś, że człowiek powinien zarabiać tyle żeby nie musiał takich ochłapów brać...
      Ok, kończę temat bo się niepotrzebnie nakręcam, a stary jestem i pykawa jeszcze stanie ;-)

      Usuń
    2. Cyt. "To własnie był kapłan, który tworzył prawdziwy kościół." Ja także znam kilku takich. I to właśnie ich postawa mnie przekonuje. Poza tym ja uważam, że gdyby wyłączyć z tej dyskusji czynnik nadprzyrodzony, to faktycznie instytucja kościoła jest bez sensu.
      Cyt"Ok, kończę temat bo się niepotrzebnie nakręcam"- polecam wpis https://na-kryzys.blogspot.com/2016/10/modlitwa-o-pogode-ducha-w-zyciu.html i wzięcie sobie do serca tej modlitwy. Nie na wszystko mamy wpływ...

      Usuń

ANGIELSKI Lubin

ANGIELSKI Lubin
Centrum Językowe Harvard

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *