niedziela, 1 stycznia 2017

Zapas bajek w celu ewakuacji

We wpisie dotyczącym backupu danychoraz zapasu filmów wspominałem, że warto w celu ewakuacji zgromadzić sobie filmotekę. Ja wiem, a Wy musicie uwierzyć mi na słowo, że czasem przesiadując w celu ewakuacji można się naprawdę zanudzić, zwłaszcza wieczorem. Powiedzenia typu, że inteligentny człowiek nigdy się nie nudzi niewiele mają wspólnego z prawdą. Większość z nas jest przyzwyczajona do oglądania filmów. Znam preppersów, którzy zamiast filmoteki mają pokaźny zbiór e-książek (spolszczenie celowe). Skoro mamy dzieci, zakładamy ewakuację razem z nimi. 
Ponad 60 bajek Smurfy i nawet 1 GB nie zużyty. Zrzut styczeń 2016. 
Zapas bajek odpowiednio dobrany i aktualizowany zgodnie z wiekiem naszych pociech uważam za dość potrzebny element zapasów.
Dziecko może się po prostu w celu ewakuacji nudzić. Poza tym, jak już wspominałem, możliwość obejrzenia bajki w kryzysowej sytuacji, da naszemu dziecku pewne poczucie bezpieczeństwa. Nam da na pewno trochę świętego spokoju.
Czy taki zapas robić tylko pod kątem trudnych czasów? Nie! Wtedy nie miałby zbytniego sensu. Zapas bajek w pamięci telefonu lub dowolnego innego urządzenia przyda się w wielu codziennych sytuacjach. 
1. W przychodni lekarskiej.
2. Podczas podróży.
3. Gdy chcemy wziąć dziecko na działkę, a chwilowe załamanie pogody uniemożliwi dziecku zabawę na zewnątrz, my natomiast mamy jeszcze coś do zrobienia. 
To oczywiście przykłady, których mógłbym podać więcej. Czy warto robić taki zapas? A spytam inaczej. Co nas on będzie kosztować? W moim przypadku było to pół godziny siedzenia przed Y.T. w celu pobrania ponad 60 odcinków Smurfów. Konwersję do formatu dla mojej Nokii zarzuciłem na noc i gotowe. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ANGIELSKI Lubin

ANGIELSKI Lubin
Centrum Językowe Harvard

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *