niedziela, 25 czerwca 2017

Zapowiedź cyklu

W poprzednim roku opublikowałem wpis na temat, co jeść gdy mieszkamy na działce. Postanowiłem ten temat rozwinąć. W kilku / kilkunastu...a może wyjdzie kilkadziesiąt.... (nie wiem) będę chciał pokazać Wam co można ugotować na działce. Pod pojęciem gotowanie będę mieć na myśli nie tylko gotowanie, ale i pieczenie, smażenie, duszenie...itd. Ogólnie wszelkie zabiegi kulinarne związane z obróbką cieplną potraw, poza zwykłym zalaniem zupki chińskiej lub odgrzania dania gotowego w słoikach będę określać jako gotowanie.
Dobra... Ktoś mógłby spytać czym będzie się różnić gotowanie w działkowym celu ewakuacji od zwykłego gotowania w domu lub "majowego grillowania"? Słuszne to będzie pytanie.

Wekkendowe grillowanie lub kociołkowanie to nie będzie. Dlaczego? Otóż na typowego grilla lub na kociołkowanie zabieramy z domy / ze sklepu full wypas wszelkiego typu produktów, które nam smakują (mięsiwa, kiełbasy, warzywka, zgrzewkę piwa...). No niestety. Będzie trochę bardziej kryzysowo, ale smacznie - co oczywiście jest pojęciem względnym.
Kasza na gęsto z komosą biała podczas
gotowania. Foto czerwiec 2017.
Nie będą to też potrawy, które robilibyśmy w domu w sytuacjach "posuchy finansowej". Dlaczego? Otóż w domach mamy lodówki, piekarniki, miksery, blendery...No po prostu wszelkiej maści kuchenne urządzenia i udogodnienia. Przeważnie mamy też kuchnię. W tej kuchni mamy po prostu miejsce na przygotowywanie potraw. Oczywiście są od tego wyjątki - wiele gospodarstw domowych ma malutkie kuchnie. Innym urządzeniem, które większość domowych kucharzy ma do dyspozycji to standardowa czteropalnikowa kuchenka. Zakładam jednak, że wielu działkowiczów takich udogodnień technicznych na działce nie ma. Wychodzę z założenia, że kuchenka dwupalnikowa to i tak już luksus działkowy.
Jakie założenia będą tych potraw?
1. Potrawy w większości będą raczej jarskie, ponieważ wychodzę z założenia, że zbytniego dostępu do mięsa nie będziemy mieć.
2. Część potraw będzie jednak na "wkładce mięsnej" pod postacią suszonej kiełbasy lub suszonego mięsa. Zapas suszonego mięsa można sobie zrobić, o czym pisałem tutaj.
3. Wychodzę też z założenia, że w działkowym celu ewakuacji mamy zapasy długoterminowych artykułów skrobiowych. Warto też mieć trochę konserw - je także w pewnym stopniu możemy wykorzystać. Jeśli przygotowujemy działkę pod kątem ewakuacji naprawdę zalecam taki podstawowy zapas, ponieważ są nikłe szanse na to, że uda nam się osiągnąć pełna samowystarczalność żywieniową na 3-5 arowej działce ogrodniczej, o czym już pisałem tutaj.
4. Dysponujemy na działce kuchenką na butlę, czy to będzie jednopalnikowa czy też dwupalnikowa. Zakładam, że mamy grilla, którego naprawdę możemy użyć jako kuchenki.Niektóre potrawy będą gotowane w kociołku. Niestety w altance nie mamy lodówki. Dlaczego? Podejrzewam, że nie jest niezbędna i w wielu przypadkach raczej niemożliwa do wprowadzenia.
5. Mamy zgromadzone podstawowe przyprawy, takie jak sól, pieprz oraz przyprawy wieloskładnikowe, typu przyprawa do drobiu, do grilla...
6. Do gotowania będę używać:
- artykułów skrobiowych, takich jak ryż, kasze, makarony,
- warzyw, owoców i ziół, które z powodzeniem można uprawiać na działce
- dziko rosnących roślin jadalnych, które bez problemu możemy zebrać w okolicy jak i podczas odchwaszczania,
- przypraw
- suszonej kiełbasy (którą można zastąpić suszonym mięsem),
- konserw mięsnych i rybnych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ANGIELSKI Lubin

ANGIELSKI Lubin
Centrum Językowe Harvard

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *