środa, 23 maja 2018

Mój kącik bloggera

Od razu zastrzegam. Wcale nie czuję się jakimś super blogerem. Najpierw jestem ojcem i mężem. Potem przyrodnikiem w bardzo szerokim tego słowa rozumieniu. Czy jestem preppersem czy minimalistą, to nad tym zbyt często jakoś szczególnie się nie zastanawiam. W jakimś stopniu pewnie jestem. Bloggerem gdzieś tam na końcu listy, prawie przy okazji. Mniejsza z tym. Dzisiaj chciałbym trochę zaprezentować sprzęt jakiego używam do między innymi pisania. I od razu na wstępie - żadne cudo techniki. Działać działa, swoje zadanie spełnia i mi to wystarczy. Na nowe z górnej półki szkoda mi by było pieniędzy. 
Zamknięty netbook
Otwarty netbook
Netbook razem z częścią akcesoriów
Do pisania (nie tylko tego bloga ale ogólnie do pisania szeroko pojętego i prac "biurowych") używam dość słabego, jak na dzisiejsze standardy, sprzętu. Jest to Asus EeePC 1001 PXD. Co on kryje pod maską? Nic szczególnego. Jest poręczny, jak to netbook. Kupiłem go za nieco powyżej 100 zł. Malutko, jak na względnie sprawny sprzęt. Względnie? Czemu? Otóż coś nie teges z dyskiem jest i czasem odezwie się jak stara kosiarka. Jego najważniejsze parametry to:
Ram 1 GB 
Procek 1,66 GHz
Dysk akurat tutaj SATA 160 GB 
Jednak przymierzam się albo do wymiany dysku na nowy bez efektu kosiarki albo nad zainstalowaniem systemu na karcie SD i wywaleniu dysku w czortu. Lub jego odsprzedażą na allegro, oczywiście z rzetelnym opisem, bez ukrywania czegokolwiek. Nie mam zamiaru negatywu dostawać, poza tym byłoby to zwyczajnie nieuczciwe. 
I to w sumie najważniejsze parametry tego netbooka. Osoby zainteresowane na pewno więcej znajdą w internecie. 
W komputerze jest zainstalowany system Mint z najważniejszym dla mnie zestawem oprogramowania. Jak się komputer ogólnie sprawuje? No nie oszukujmy się. Dla mnie to przede wszystkim już teraz maszyna do pisania. Do pracy codziennej i pisania - całkowicie wystarczy. Widoczny na zdjęciu jest też przerobiony zasilacz. To było w sumie pierwsze, co zrobiłem po jego zakupie. Przedłużenie. Netbook w jednym końcu pokoju, zasilacz podpięty w drugim końcu. Jest to wygodne aczkolwiek zapewne śmiesznie wygląda. Czemu nie kupię sobie czegoś lepszego? Nie stać mnie? No nie do końca. Po prostu skoro ten spełnia swoje zadania to po co mi lepszy. Na działkę do pracy też nie kupuję specjalistycznych ubrań roboczych tylko mam tam stare swoje zniszczone ubrania. Działają i swoją podstawową funkcję spełniają. Tego komputera używam w domu i w pracy ( w szkole).
Tablet i akcesoria do niego zapakowane w "etui"

Tablet i jego akcesoria
Często niektóre wpisy piszę na działce. Zwłaszcza w wakacje. To już nie z tego netbooka. Powód? Moja instalacja elektryczna. Na działce potrzebuję czegoś mniej prądożernego. Na działce jest mi potrzebny tablet. Jeszcze kilka lat temu tablety mnie nie przekonywały. Ogólnie wtedy system Android mi nie pasował. Od ponad roku mam nieco inne zdanie. Podoba mi się ta dystrybucja. Skąd ta zmiana? Otóż pewnie na początku niechęć do Androida wynikała z nieudanego zakupu jednego z telefonów. Jakiś chiński szajs to i system nie działał na nim zbyt dobrze. Jakoś dwa lata temu dostałem od szwagra używany telefon. LG, 1 GB RAM, 8 GB pamięci wewnętrznej. Na tym telefonie dopiero przekonałem się do Androida. Teraz zdecydowanie częściej używam właśnie tabletów - jest to wygodne po prostu, gdy trzeba w internecie posiedzieć i niekoniecznie coś dłuższego napisać. Właśnie tablet jest moim komputerkiem przenośnym, niekoniecznie związanym z pracą.
Ładowarka do tableta sieciowa także z odpowiednio przedłużonym kablem. Druga ładowarka samochodowa, używana własnie na działce. Przejściówka USB-microUSB pozwala mi przenosić pendraivem zdjęcia z telefonu do tableta lub netbooka. Tablet zabieram ogólnie na jakies wyjazdy i na działkę. Coraz bardziej się przyzwyczajam do pracy na tablecie. Być może za jakiś czas to w ogóle zrezygnuję z netbooka. A już na pewno nie będe kupowac kolejnego jakiegoś, gdy ten odmówi posłuszeństwa. 
Często natomiast na wyjazdy nie zabieram żadnego sprzętu. Z obecnych smartfonów, jeśli tylko maja wystarczające parametry, tez da się na luzie bloga pisać, co często robię. Ot kwestia przywyknięcia do małego ekranu. Na szczęście wzrok mam jeszcze dość dobry.
W zależności więc od warunków używam albo netbooka, albo tableta albo telefonu (Asus, 16 GB pamięci wewnętrznej, 2 GB RAM). To by było na tyle ekshibicjonizmu bloggera ;-) . Nie potrzebuję wypasionego sprzętu do swoich codziennych czynności i rozrywki. Nie jestem graczem komputerowym a tym samym nie mam zbytnich wymagań. Jedyne moje gry to czasem pasjans ;-) . A nie. Kiedyś grałem namiętnie w "Snake" ale to były czasy starej Nokii 3310 ;-) . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ANGIELSKI Lubin

ANGIELSKI Lubin
Centrum Językowe Harvard

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *