wtorek, 4 grudnia 2018

Nawozy zielone - najtańszym sposobem nawożenia organicznego

W przypadku trudności związanych z zaopatrzeniem w nawozy organiczne, najtańszym sposobem dostarczenia glebie substancji organicznej jest uprawa roślin przeznaczonych na nawóz zielony.
Rosnący poplon, tutaj akurat sam łubin.
Korzyści wynikające z zastosowania tych nawozów - obok wzbogacenia gleby w masę organiczną - są różnorodne. Głęboki i silnie rozwinięty system korzeniowy specjalnie uprawianych w tym celu roślin, czerpie składniki mineralne z głębszych poziomów gleby, gdzie zostały wypłukane przez całoroczne opady poza zasięg korzeni większości roślin warzywnych. Są one przenoszone do części nadziemnych i korzeni przerastających warstwę uprawną gleby. Jako zaletę należy też wymienić uruchamianie przez nie składników pokarmowych ze związków trudno dostępnych dla roślin uprawnych, polegające na wykorzystaniu ich przez gatunki uprawiane na nawóz. W ten sposób zarówno te składniki, które zostały pobrane z głębszych poziomów jak i wykorzystane ze związków trudno dostępnych po przykopaniu znajdą się w warstwie uprawnej gleby i zostaną udostępnione roślinom bardziej tego potrzebującym. Nawozom zielonym przypisuje się tez znaczenie fitomelioracyjne. Korzenie sięgające tak głęboko, po obumarcia, stanowią naturalny drenaż dla roślin następczych i poprawiają się fizyczne właściwości gleby. Głębsze poziomy zyskują lepszą porowatość, dzięki czemu gleba chłonie więcej wody z opadów.

Grządka w trakcie przekopywania poplonu.
Po warzywach wcześnie zebranych, tzn. w lipcu i sierpniu, możliwa jest uprawa tak zwanych poplonów letnich, których zielona masa zostanie przyorana późną jesienią. Powodzenie uprawy poplonów letnich zależy od warunków klimatycznych w okresie ich wegetacji.W przypadku braku opadów należy pamiętać o kilkukrotnym podlaniu roślin.

Uprawa roli pod poplony letnie jest nader prosta. Wystarczy przekopać grządkę na średnia głębokość z jednoczesnym zagrabieniem powierzchni. Po tych uprawkach powinien bezzwłocznie nastąpić siew poplonu.

Ważnym warunkiem udania się poplonów letnich jest jak najwcześniejszy siew, gdyż do obfitego plonowania wymagają one około 80-90 dni wegetacji. Jak mówi stare porzekadło rolnicze - dla przyrostu masy roślin jeden dzień lipca znaczy tyle, co tydzień sierpnia. Oczywiście w wielu sytuacjach jest to pobożne życzenie, warto jednak po prostu pozwolić poplonowi jak najbardziej urosnąć.

Najbardziej przydatne do uprawy na nawóz zielony są rośliny strączkowe które współżyjąc z bakteriami brodawkowatym, wzbogacają glebę w azot. Rośliny niemotylkowate, np. żyto, mają mniejszą wartość nawozową, ale w mieszankach odgrywają rolę podpór dla roślin o wiotkich łodygach. Ponadto poplony niemotylkowate warto zastosować na glebach, na których w danym roku uprawialiśmy warzywa strączkowe.

Rośliny poplonowe można wysiewać w czystym siewie (jeden gatunek) lub w mieszankach. Pewniejsze są jednak mieszanki złożone z 3-4 gatunków, gdyż niekorzystne warunki dla jednego gatunku mogą być bardziej odpowiednie dla innych, dzięki czemu zmniejsza się ryzyko nieudania się poplonu. Poza tym różnorodne gatunki wzajemnie się uzupełniają tworząc od samej powierzchni roli zwarty porost. Warto takie mieszanki robić samodzielnie. Jest to z reguły tańsze. Dla przykładu podam ceny w jednym z punktów ogrodniczych w roku 2016 w Słupsku - mieszanka poplonowa 8-9 zł/kg, żyto 3 zł/kg, pelucha 5 zł/kg, gorczyca 5-6 zł/kg, wyka 6 zł/kg, łubin 6 zł/kg. Opłaca się zatem samodzielnie zrobić taką mieszankę.

Wartość udanych poplonów przeznaczonych na nawóz zielony jest bardzo duża i porównuje się ją z obornikiem. Według niektórych ocen sama zielona masa części nadziemnych może mieć wartość około 80% dawki obornika. Natomiast resztki korzeniowe roślin strączkowych, które także należy uwzględnić, odpowiadają 40% pełnej dawki obornika. W sumie, małym kosztem można osiągnąć bardzo duże korzyści.

Jeśli w ciągu najbliższych lat nie planuje się na danym miejscu uprawy roślin z rodziny krzyżowych (kapustne) wówczas doskonała rośliną poplonową będzie rzepak ozimy. Wysiany w pierwszej połowie sierpnia przed nastaniem zimy zdąży wytworzyć zwarty porost.

Pod koniec sierpnia i na początku września można wysiewać poplony ozime, których masę zieloną zbiera się wiosną. Muszę to być rośliny zdolne do przezimowania. Najodpowiedniejszym gatunkiem i najłatwiejszym w uprawie jest żyto ozime, które wysiewamy w ilości około 1,8 kg na 100 m. kw. Podstawowym warunkiem udania się żyta w poplonie jest siew w odleżałą rolę (podobnie jak przy zakładaniu trawnika). Grząkę powinno się więc skopać na 2-3 tygodnie przed planowanym siewem, zabronować lub zagrabić. Siewu należy dokonać w pierwszej dekadzie września. Jeśli gleba w naturalny sposób osiądzie przed siewem (odleży się), zapewni prawidłowe zimowanie roślin. Jeśli posieje się żyto w świeżo skopaną rolę wówczas osiadanie gleby następuje po wschodach roślin odsłaniają się korzenie, które stają się bardziej wrażliwe na niskie temperatury i mogą wymarznąć.

Drugim ważnym warunkiem udania się poplonu ozimego i wytworzenia obfitej masy, jest zapewnienie dostatecznej ilości składników pokarmowych w glebie. Zastosujemy więc nawożenie
przedsiewne. Zbioru masy zielonej dokonamy w drugiej połowie maja ścinając ją i przekopując. W czasie kapania przekonamy się, że gleba na znacznej głębokości jest przesuszona i wymaga uzupełnienia strat wody, którą zużyły rośliny poplonowe. Dlatego warzywa uprawiane po poplonach ozimych muszą być podlewane. Na takim stanowisku planuje się uprawę roślin późnego siewu czy sadzenia, a więc mogą to być kapustne, pomidory, papryka.

Nawozy zielone można pozyskiwać także z uprawy w plonach głównych. W ogródkach nowo zagospodarowywanych, szczególnie na glebach słabszych lub tam, gdzie warstwa próchniczna została zniszczona, dobrze jest przeznaczyć część działki lub nawet całą powierzchnię pod uprawę mieszanki roślin strączkowych, np. łubinu z peluchą i wyką jarą, a po przekopaniu masy zielonej (którą można przeznaczyć także na kompost), na początku lipca wysiać inną mieszankę na poplon letni (np. z uwzględnieniem facelii i owsa). W ten sposób w ciągu roku otrzymamy dwukrotnie zbiory masy zielonej oraz resztki korzeniowe, które wzbogacą glebę w substancję organiczną. Po takich zabiegach gleba ożywi się organicznie i nabierze bardziej korzystnych cech. Gdy przejąłem działkę, wcześniejszy użytkownik miał na niej głównie trawnik. W pierwszym roku siałem głównie własnie rośliny poplonowe, w celu użyźnienia gleby. Zabieg ten opłacił się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ANGIELSKI Lubin

ANGIELSKI Lubin
Centrum Językowe Harvard

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *