niedziela, 10 lutego 2019

Konserwy na działce - które się sprawdziły

Produkty skrobiowe to tylko jedna z grup produktów w działkowym celu ewakuacji. Inne artykuły to konserwy mięsne i rybne, tłuszcze, sól i przyprawy. W tym wpisie krótko o konserwach. Które stosowałem, które testowałem, które się nie sprawdziły a które się sprawdziły. Wpis oczywiście zupełnie subiektywny - każdy ma inny gust. Konserwy roboczo dzielę na mięsne najtańsze, mięsne wyższej jakości, rybne oraz wszelkie sałatki rybne i paprykarze. 


Po kilku latach stwierdzam, że najlepiej mi odpowiadają konserwy rybne. Mają szersze zastosowanie od mięsnych. Konserwę mięsną mogę zjeść głównie z chlebem. A sam zapas chleba w jakiejkolwiek formie u mnie się nie sprawdził, o czym pisałem w tym wpisie. Oczywiście można bez problemu taką konserwę wszamać bez chlebka. Nic nie stoi na przeszkodzie. Można i kawałek takiej konserwy zastosować jako dodatek do kaszy lub innej skrobiowej bazy ciepłego posiłku. Też nikt nam nie zabroni. Można kupić dania gotowe, chociażby fasolki po bretońsku i tak skomponować posiłek. Można. Jednak moja fasolka jest o wiele lepsza od tych sklepowych.



Jakie zatem konserwy będą u mnie (i są)? Przede wszystkim właśnie konserwy rybne, najlepiej w sosie pomidorowym. Taka konserwa może być dodatkiem białkowym i sosem do skrobiowej bazy. Gdy potraktuje się ją w ten sposób - jedna konserwa "obsłuży" kilka osób. 


Czy rezygnuję z konserw mięsnych? Nie. One nadal będą elementem mojego zapasu. Bardzo przydatne. Gdy przyjeżdżam na działkę na dłużej, kupuję tylko chleb, gdyż "do chlebka" mam już na miejscu. Smak poprawia musztarda albo dowolny keczup lub sos chili. Ale to właśnie konserwa rybna razem z kaszą manną to materiał na szybki posiłek w warunkach działkowych - czyli jakby nie patrzyć - polowych. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ANGIELSKI Lubin

ANGIELSKI Lubin
Centrum Językowe Harvard

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *