Ocet jabłkowy gotowy

Dawno, dawno temu... zrobiłem swój pierwszy ocet jabłkowy, o czym wspominałem tutaj (lnk). Niedawno nadszedł czas zlania go do butelek. Do tego czasu siedział sobie grzecznie na półce w kuchni, prawie zapomniany. 

Miałem dwa słoje octu. 

Do jednego wlazły mi muszki owocowe. niby nic takiego, jednak już nie miałem zamiaru używać tego surowca. 

Tutaj czysto, więc mam ocet z jednego słoja. 

Jeszcze tylko kontrola, czy aby na pewno nic nie wlazło. 

Odcedziłem... 

Przelałem do butelki i butelkę przechowuję w lodówce.

I teraz... Mógłbym stwierdzić na co mnie ten ocet. Nie wiem jakie jest jego stężenie, więc nie będe go używać do marynowania. Nigdy też nie piłem dla zdrowotności octu. Rzadko kiedy dodawałem go do sałatek do bieżącego spożycia. Ocet traktowałem przede wszystkim jako środek konserwujący w sałatkach, jako składnik zalewy octowej. Zatem na razie ocet sobie leży i pewnie będzie czekać Bóg jeden wie na co. Może z czasem zacznę go używać w potrawach i w jakiś sposób włączę do codziennej kuchni. A może ktoś z Was drodzy Czytelnicy zapoda mi jakies przepisy na ciekawe potrawy z wykorzystaniem własnego octu? 


POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ 


Komentarze

  1. Ja czasami wieczorem piję wodę z łyżeczką miodu i dwiema łyżkami octu jabłkowego na spokojny sen. Także takie widzę zastosowanie octu jabłkowego.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz