Melony posadzone - ciekawe co z tego wyjdzie

Tegoroczna nowość - melony cukrowe. Tak było na opakowaniu nasion. Nie pamiętam odmiany jedynie. Sadzonki wyprowadziłem sobie w drugiej połowie maja w tunelu foliowym. Już fajnie w miarę urosły. trzeba było na nie znaleźć miejsce. Zdecydowałem się dać je między tunel a ogrodzenie działki. Czyli miejsce teoretycznie dość ciepłe, może z likkim zacienieniem wynikającym zbezpośredniego sąsiedzwtwa tunelu. No zobaczymy. Słonce mają, ciepło mają. 

Zanim jednak posadziłem trzeba było się z tym uporać. Ja tutaj przekopałem jakoś w pierwszej połowie maja. Serio. Tak to się tu rozrosło przez te 2 -3 tygodnie. 

Wstępnie odchwaszczone - nazbierąło się dużo chwastów. Poszło do beczki - będzie gnojówka roślinna za jakiś czas. 

Ogarnięte - można sadzić. 

Odstęp międzzy roślinami - około metr. Zobaczę jak one rosną. Może dam im jakąś podporę, by za bardzo do sąsiada nie poszły. 

Dwie trzy sadzonki w jednym punkcie. Tak jak wsiałem w doniczkę punktami, tak posadziłem, by zbytnio bryły korzeniowej nie naruszać. 

Posadzone, podlane - niech rosną i dadzą melony. 

Melonów jeszcze nie uprawiałem. Arbuzów też nie. Arbuzy miały być. Nawet sadzonki w domu zrobiłem ale w domu zmarniały. Nie udały się. Trudno. Ale już wiem, że jedyne sadzonki jakie będę robić w domu to pomidory i papryka. Całą resztę będę wyprowadzać w drugiej połowie maja w tunelu foliowym. 


POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ


Komentarze