Warto robić samemu jogurt w domu

Litr jogurtu naturalnego tani nie jest. Taniej zrobić go samemu. Nawet jeśli nie mamy znajomego, który ma krowę - możemy użyć sklepowego mleka. Otrzymany jogurt naturalny w niczym nie ustępuje jogurtom sklepowym. A jest tańszy. Ponadto ten domowy się rozwarstwia trochę. To jednak naturalny proces. W jogurtach sklepowym mamy do czynienia z czymś bardziej jednorodnym, tam rzadko coś się rozwarstwa. Więc pewnie emulgatory tam są. Poszukajmy ich - będa opisane jako emulgatory lub będa miały oznaczenie E 400-499. Oczywiście nie wszystkie emulgatory są złe, ale po co one w produkcie, w ktorym nie są potrzebne?

Oto mój zestaw. Po lewej jogurt z poprzedniego przetwarzania. Pośrodku kamionkowy garnek. Spokojnie można użyć sloika. Po prawej mleko. Jak ktoś z Was robi pierwszy raz - można użyć jogurtu ze sklepu. 

Mleko mieszam z jogurtem... Po dwóch dniach jogurt jest w pełni gotowy. 

Tym razem część będzie truskawy, część bananowy. 

Jak zrobić? Banalnie proste. Mamy mleko. Mamy trochę jogurtu naturalnego. Dodajemy jogurt naturalny do mleka i czekamy. Jak już się jogurt zrobi, to część zostawiamy sobie na "starter" a resztę zużywamy. I tak przez wiele cykli, aż nam się własny jogurt nie znudzi. Jak już nam się własny jogurt znudzi to starter bierzemu do słoika i do lodówki. W lodówce może postac te kilka tygodni, jak większość typowych jogurtów. Taki domowy jogurt dobry jest jako smaodzielne "danie", można też go mieszać z czym tam chcemy. Mam nadzieję, że nikogo nie musze przekonywać, że takie kwaśne mleczne przetwory to doskonałe probiotyki. 

Jako ciekawostka. Istnieje coś takiego jak grzybek tybetański. Jak ktoś chce niech się tym bawi. Też otrzyma bardzo zdrowy napój mleczny. Grzyzbek tybetański, grzybek kefirowy... Pamiętam...Kiedyś jego zdobycie było tajemną sztuką i jak już był w rodzinie, to sie go pielęgnowało. Teraz bez problemu - od czego jest allegro? Podejrzewam, że stacjonarnie też by można było kupić w jakimś większym mieście. Ten grzybek to symbioza drożdży i bakterii mlecznych. Symbioza tak ścisła, jak np w porostach - dwie rózne grupy organizmów twórzą jedno "ciało". 


POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ 

Komentarze

  1. Witam po wymieszaniu zostawiamy na stole czy w loduwce te 2 dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby jogurt się wytworzył wskazana jest raczej temperstura pokojowa. Pierwsze dwa dni więc w temperaturze pokojowej. Jak już jest gotowy można wstawić do lodówki.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. ja bym uważał z tym przechowywaniem po tym jak się znudzi, za łatwo wyhodować coś co nie będzie zdrowe, a przy prostocie pozyskania nowego startera to tym bardziej bez sensu ryzykować. Podobnie bezpieczniej jest co jakiś czas (liczony raczej w kilku tygodniach) odnowienie naszej "hodowli".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podzielenie się opinią.
      Oczywiście przechowywania żywności zawsze wiąże się z ryzykiem.
      Jednak w przypadku kwaśnych przetworów mlecznych bardzo dobrą wskazówka jest sam zapach jogurtu. Pachnie dobrze, wygląda dobrze, smak ok? Więc jest w porządku.
      Pisząc o kilku tygodniach miałem na myśli okres od 1 do 3. Rzecz jasna czysty słioczek, zakręcony.
      Pewnie, że nie warto ryzykować. Gdybym miał cień watpliwosci, czy wszystko ok... Nie ryzykował bym.
      Oczywiście czasem wydarzy się coś w stylu, że z jogurtem coś nie teges. Serio. Zaspach zdradza od razu.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Prześlij komentarz