Romnażanie epipremium - dwie odmiany

 Kolejnym gatunkiem, który sobie rozmnożyłem to epipremium. I tutaj przyznaję się. Nie mam pewności co do dokładnego określenia nazwy gatunkowej tej rośliny, tych dwóch roślin. Dwie różne odmiany (może gatunki) o różnym ubarwieniu liści. Mniejsz z tym. Co najważniejsze. To pnącze. Z jednego węzła puszcza liśc oraz korzeń, więc z małego fragmnetu pędu możemy pozyskać sporo sazonej. Zasada prosta - ile liści tyle mniej więcej sadzonek możemy uzyskać. 

Stanowisko zbiorów - już prezentowane w poprzednich wpisach. Stąd pobrałem też dwa rózne gatunki (dwie odmiany) epipremium. 

Oto jedno z nich. bardzo mi sie podoba wybarwienie liści. 

Doniczka z ziemią gotowa, no to działamy. 

Pęd pocięty na sadzonki - jedna sadzonka to jeden liść. 

Jak widac z każdego węzła na pędzie wyrastają zawiązki korzeni. 

Szczytowych pędów już tak nie tnę na kawałki. Wsadzam je w takiej formie jak tu są widoczne. 

Sadzonki wsadzam do ziemi i gotowe. Teraz tylko do czasu ukorzenienia się utrzymywac wilgotne podłoże i kwiatki gotowe. Czarna doniczka dla mnie, zielone do szkoły. 


Kolejny pęd - inne wybarwienie liści. 

Już pocięty pęd na sadzonki - technika ta sama - jeden liści - jedna sadzonka. 

Czarna doniczka dla mnie, zielone ida do szkoły. 

na razie czarne doniczki lądują do mnie na parapet okienny. Licze na to, że dość szybko się ukorzenią i zaczną szybko rosnąć. Jak już podrosną pójdą na półkę ścienną, gdzie jest dla nich docelowe miejsce. Na razie jednak niech urosną trochę, by miało co zwisać. 


POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ 




Komentarze