Testowanie zdatności do spożycia ponad 20 letniej sałatki

Jakiś czas temu żóna przyniosła od swoich rodziców ze wsi kilka słoików sałatki. Sałatka zrobiona może 20 lat temu, może nawet dłużej. Rok produkcji nieznany. Między 20 a 30 lat sałatka miała. Przez jakiś czas leżała sobie u nas grzecznie gdzieś tam pod stołem. W październiku odważyłem się spróbować. Wygląd był ok, znaczy żadnego bombaszu nie było. Po otwarciu zapach też typowy dla sałatki w zalewie octowej. 

Oto te słoiki. Już po stanie nakrętek widać,
że to nie przetwory sprzed roku dwóch. 
Co ważne - wieczka wklęsłe. 

Otwarcie sałatki - wygląda normalnie, zapach też normalnej sałatki. 

Próba smakowa. Trochę zjadłem. Nie całość,
ponieważ zwyczajnie w smaku nic szczególnego.
Gdybym nie miał swoich, smaczniejszych
przetworów - zadowoliłbym się tym. 

I teraz trochę komentarza. Dobrze zrobione przetwory mogą być długowieczne. Jeśli są dobrze zapasteryzowane a opakowanie nie zostało uszkodzone, to jest duża sznasa, że są jadalne. W końcu pasteryzacja ubiła wszelkie szkodliwe mikroorganizmy, które mogłyby spowodować zepsucie się przetworu. I uprzedzając ewentualne pytania. Teściowa też na pewno nie prowadziła tynadlizacji, bo tego procesu nie zna. Zakładam, że była jednokrotnie pasteryzowana. Może ewentualnie dwukrotnie zapasteryzowała, w co jednak szczerze wątpię. Zalewa octowa, więc sama w sobie konserwuje dość dobrze żywność. 

Sałatkę zjadłem. Nic mi nie było. Normalna sałatka. Ale... Teraz czas na szczere wrażenia. Sałatka w smaku była taka nijaka. Wybija się wyraźnie ocet, jednak warzyw smakowo nie czuć. Nie wiem, jaki smak był, gdy była świeża, więc nie mam się do czego odnieść. Zakładam jednak, że w ciągu tylu lat część składników odpowiedzialnych za smak i aromat uległa degradacji. Jadalne było i nic poza tym. 

Nie warto latami długimi przechowywać przetworów warzywnych. Mogę się domyślać, że wartości odżywczych mają zachowanych niewiele. Jeśli jednak odnajdzie się słoiki z przetworami sprzed wielu lat, widzimy, że wyglądają dobrze, zapach mają niezmieniony - można probować je jeść. 

Na grupach tyle się mówi czasem o liofizacji, o tyndalizacji. Wskzuje się tyndalizację, jako jedynie pewną metodę konserwcji żywności na długie lata. Owszem, warto tyndalizować produkty. Jednak często może okazać się, że prawidłowo przeprowadzona pasteryzacja jest wystarczającą metodą utrwalania żywności. 


POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ 

Komentarze