niedziela, 10 lutego 2019

Jak wygląda u mnie podstawowy zapas żywności w działkowym celu ewakuacji

Mój zapas żywności w działkowym celu ewakuacji nie jest jakoś szczególnie rozbudowany. W głównej mierze to celowe. Postawiłem na produkty tanie i o długim terminie przydatności do spożycia. Większość trzymam w beczce.



Tak wygląda on u mnie. To jedna z trzech beczek. Beczka spożywcza. Tutaj są przede wszystkich artykuły spożywcze o długim terminie. Co w niej konkretnie jest?


Butle z ryżem, butle z kaszą manną,  konserwy, groch. Chwilowo w celu także skromna torba o nazwie ogień. Niebieskie beczki są w altance.

Co w beczkach? Niezawodny ryż oraz chlebek chrupki.


Jakie to są na chwilę obecną ilości? Na razie tymczasowo mało tego. Łącznie około 30 litrów ryżu, 15 litrów kaszy manny, 5 litrów grochu. Będzie więcej tego, planuję uzupełnić zapas.


Samych konserw może ponad 20. Już jakiś rok temu przestałem się bawić w inwentaryzację zapasów. Działkę odwiedzam, z zapasów korzystam a kilka razy w roku robię sobie przegląd. Taki właśnie jak dzisiaj. Nie muszę nic zapisywać. Istnieje u mnie pojęcie zapasu minimalnego, czyli ilości minimalne, jakie zakładam w zapasie. I takie ilości staram się utrzymywać.

Czy planuję rozbudować zapas. Tak. On tutaj był znacznie większy. Beczka była wypełniona po brzegi. Ostatni rok jednak trwała akcja znoszenia zapasów do domu i ich wyjadania, by na działkę wprowadzić świeże.

Co tu zatem dojdzie. Kilka butli ryżu, trochę kaszy, jeszcze jakieś konserwy, smalec, trochę przypraw. Dojdzie zupek błyskawicznych. Niby te zupki to żadne wartościowe jedzenie. Ale czasem nie chce się na działce nawet podgrzewać potrawy tylko mieć coś do zalania wrzątkiem.

Co tutaj nie trafi. Makaron oraz dania gotowe sklepowe. Dobrą fasolkę po bretońsku i bigos to potrafię sam zrobić - nie muszę kupować gotowców. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ANGIELSKI Lubin

ANGIELSKI Lubin
Centrum Językowe Harvard

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *