Ziemniaki z obierków - druga edycja eskperymentu działkowego

W zeszłym roku zrobiłem eksperyment, którego celem miało być ustalenie czy z „obierków” ziemniaczanych da się wyhodować sensowne ziemniaki. Szczegóły eksperymentu tutaj. Opisywaną w tamtym wpisie "drobnicę" wykorzystałem w inny sposób. W tamtym roku eksperyment był mało metodyczny. Po prostu wyprowadziłem sadzonki ziemniaków oraz posadziłem je w różnych miejscach działki, niezbyt fachowo się nimi zajmując. Ziemniaki wyszły raczej mizerne, malutkie co widać na zdjęciach w linkowanym wpisie. W tym roku postanowiłem ponowić eksperyment, jednak trochę bardziej metodycznie. Mianowicie wyprowadzone sadzonki postanowiłem posadzić obok ziemniaków posadzonych normalnie i zająć się nimi dokładnie tak jak należy się ziemniakami zająć. Rządki były obok siebie, przez co śmiało mogę założyć, że miały zapewnione te same warunki. Oba rządki poddawałem tym samym zabiegom pielęgnacyjnym.
Etapy eksperymentu i jego przebieg przedstawię w poszczególnych punktach.
1. W domu podczas obierania ziemniaków do obiadu wyprowadzałem sobie „obierki”. Fragment z „oczkiem” odkrawałem trochę grubszy.

Zbierane obierki, przygotowane do posadzenia w domu. Foto marzec / kwiecień 2017
2. Z wyprowadzonych obierków wyprowadzałem w domu sadzonki.

A tak robiłem sadzoneczki. Foto marzec / kwiecień 2017
W maju sadzonki już miałem gotowe. Czekaja na posadzenie.

3. W pierwszej połowie maja przystąpiłem do sadzenia wyprowadzonych sadzonek orz posiadanych sadzeniaków.
4. Na przygotowane poletko sadziłem. Jeden rządek ziemniaków „sadzonek” i jeden rządek normalnych sadzeniaków. W obu rządkach posadziłem tą samą ilość „punktów” ziemniaków.
Fragment przygotowanego poletka. W tym roku znaczną część działki zasiliłem popiołem z drewna. Popiół zbierałem od teściów, którzy palą u siebie drewnem tylko. Foto kwiecień 2017.
5. W każdy dołek włożyłem trochę odpadów roślinnych i świeżego kompostu. Zawsze tak robię, by rosnące ziemniaki miały zapewnioną odpowiednią ilość „pokarmu” z rozkładającego się „kompostu” stopniowo uwalnianego w procesie rozkładania się materii organicznej.
Przygotowany dołek pod ziemniaki. Widoczne "zielone" to w tym przypadku poplon żyta wysiany jesienią poprzedniego roku. Foto maj 2017.
6. Zastosowana przeze mnie rozstawa to w przybliżeniu 50-60 na 40-50 cm.

Widoczny pierwszy rządek to własnie rządek na ziemniaki z sadzonek. Rządek obok pełnić będzie funkcję rządku porównawczego, w którego dałem ziemniaki z sadzeniaków. Foto maj 2017.
Sadzenie w trakcie. Foto maj 2017. 
Inny dołeczek. Foto maj 2017. 
Kwitnące ziemniaki na początku lipca. Ziemniaki można już podbierać 3-4 tygodnie od zakwitnięcia. 
Na początku sierpnia wziąłem się za wykopki. Dobrze by było poczekać, ale niestety zaraza ziemniaczana już rośliny wytrzebiła. Zaczęła się pojawiać w drugiej połowie lipca. Już nie pryskałem bo wyszedłem z założenia, że i tak zdążą dojść, więc po co truć miedzianem uprawy.
Ziemniaki zebrane z rządka pierwszego - tego z sadzonek z obierków. Foto sierpień 2017
Dla porównania ziemniaki zebrane z jednego rządka obok. Ziemniaki zbliżonej wielkości, aczkolwiek plon zauważalnie wyższy. Foto sierpień 2017
Widoczne na zdjęciu zbiory z pierwszego rządka mnie zaskoczyły. Normalnej wielkości ziemniaki, a nie drobnica, jaką uzyskałem w poprzednim roku. Jakość wynika zapewne z faktu, że ten rządek poddałem normalnym standardowym zabiegom pielęgnacyjnym, jakie stosuje w przypadku ziemniaków (odchwaszczanie, okopywanie, zastosowany rozstaw...).

Teraz najważniejsze. Ile tego wyszło?

Plon z rządka z sadzeniaków z obierków - 3,5 kg
Plon  z rządka obok z normalnych sadzeniaków - 6,5 kg

Eksperyment uznaję za udany, wyniki dość dobre. zauważalna jest wyraźnie różnica w plonowaniu. Uważam jednak, że warto wiedzieć, że z "obierków" przygotowanych odpowiednio można uzyskać w miarę sensowny plon. 

6 komentarzy:

  1. Świetnie przygotowany experyment i ,dziękuje za podzielenie się nim .Moja już nieżyjąca babcia mówiła że po wojnie ludzie nie sadzili całych sadzeniaków bo głód był i szkoda ludziom było sami jedli a właśnie obierki z oczkami sadzili . Teraz wierzę ze to prawda .

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna rzecz mi w tym eksperymencie nie pasuje. Ziemniaki posadzone z obierek i ziemniaki z sadzeniaków to dwie różne odmiany. Widać to po kolorze i kształcie bulw, jedne są okrągłe drugie wydłużone.

    Ziemniaki posadzone z bulwy to pewnie jakaś wczesna Red lub Amerykanka. Ziemniaki posadzone z obierek to pewnie późna odmiana ziemniaka, która nadaje się do przechowywania przez zimę.

    Do tego jeszcze można dodać różnice w plenności odmian czy tez odporności na choroby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, sam uprawiam kilka odmian ziemniaków i plon z takiej samej powierzchni potrafi różnić się o kilkadziesiąt procent (nawet ok 80 i więcej przy niektórych kolorowych odmianach) mimo tych samych warunków. I właśnie jedna z odmian o różowawej skórce zawsze najbardziej plonuje mi jak szalona w porównaniu do pozostałych;) Eksperyment ciekawy ale jeszcze przyda się kolejna edycja aby wyniki były miarodajne;)

      Usuń
  3. Michał słuszna uwaga . Oczywiście to różne odmiany dlatego tegoroczny eksperyment jeszcze nie spełnia wszystkich założeń eksperymentu naukowego. Powiem Ci nawet, że bardzo prawdopodobne jest to, że ziemniaki z pierwszego rzadka to też mix odmian bo były to po prostu ziemniaki z bieżących zakupów w różnych miejscach. Być może ten eksperyment będzie miał trzecia edycję jeszcze bardziej dopracowana metodycznie. Wtedy już postarał bym się o jednolitość odmian i większą ilość próby badawczej by wyniki były bardziej miarodajne. Rządek w którym jest mniej niż 10 roślin to zbyt mała próba. Jednak mimo wszystko tegoroczna edycja eksperymentu ma większą wartość niż chaotyczna zeszłoroczna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co proponujesz posadzić w sierpniu na grzadkach po wyrwanych warzywach ?




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michał. Ja planuje po ziemniakach posadzić jeszcze fasolkę szparagową, trochę szpinaku, rzodkiewki, być może jeszcze groszek. Posadziłbym jeszcze buraki na nać ale w tym roku już buraków dużo posadziłem, więc ich nie ponawiam. Proponuje wybrać kilka z tych warzyw. Spokojnie wysiałbym sałatę ,rzepy jakieś wczesne... Nożna spróbować jarmuż,kapustę pekińska... Wybór jest. Dużo zależy od jego co wcześniej było na danym miejscu, chodzi o płodozmian.

      Usuń

Obserwuj przez e-mail

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *